Polska Szlachecka Upadła

Przez cały osiemnasty wiek Rzeczpospolita dogorywała. Po potędze z końca XVI i XVII wieku pozostało tylko wspomnienie. Wielkie zwycięstwa husarii z pod Kłuszyna, Odsiecz Wiedeńska pod przywództwem Jana III Sobieskiego, odeszły w zapomnienie. Dominacja Rzeczpospolitej rozpoczęła się od Unii Lubelskiej zawartej w 1569 roku. Pomimo wielu różnic ideologicznych i odmiennych stanowisk Magnatów Polskich i Litewskich wobec Unii, umowa pomiędzy Rzeczpospolitą a Wielkim Księstwem Litewskim, powołała do życia największe mocarstwo w Europie Środkowo-Wschodniej, o ile nie w całej Europie. W 1618 roku Rzeczpospolita Obojga Narodów zajmowała prawie milion kilometrów kwadratowych, a w 1772 roku ludność posiadająca prawo do obywatelstwa sięgnęła 14 milionów. W tej liczbie nie ma miejsca dla chłopów, niewolników i wyjętych z pod prawa.

Polska Szlachecka Upadła

Każde mocarstwo miało swoje słabości. W przypadku Polski największym słabym punktem była marginalizowanie króla, o którego pozycji najlepiej świadczą słowa Kanclerza Jana Zamoyskiego: „Rex regnat et non gubernat (łac. król panuje, nie rządzi).” Do osłabienia pozycji monarchy doprowadziły akty prawne przyjęte 20 maja 1573 roku, tzw. Artykuły Henrykowskie, nazwane tak od imienia pierwszego króla elekcyjnego.  Po śmierci ostatniego króla z dynastii Jagiellonów, Zygmunta Augusta 7 lipca 1572 roku, w Rzeczpospolitej nastał czas bezkrólewia, a szlachta szukała sposobu, jak wybrać nowego króla. Na polach rozłożonych we wsi Kamionki pod Warszawą obradował Sejm Elekcyjny, który 1573 roku zredagował i przyjął Artykuły Henrykowskie. Akt ten często jest nazywany Przywilejami Szlacheckimi i chociaż na pierwszy rzut oka takimi się wydają, nigdy nimi nie były. Uchwalone przez szlachtę nowe prawo, miało zapewnić jej wysoką pozycję w państwowej hierarchii.

Artykuły Henrykowskie

Artykuły Henrykowskie stały się fundamentalnym prawem Rzeczpospolitej aż do jej upadku. W akcie rozpaczy ostatki Patriotów Polskich dążyły do zniesienia tego szkodliwego prawa uchwalając Konstytucję 3 Maja, ale było już na to zdecydowanie za późno. 

 

" Artykuły Henrykowskie stały się fundamentalnym prawem Rzeczpospolitej aż do jej upadku. W akcie rozpaczy ostatki Patriotów Polskich dążyły do zniesienia tego szkodliwego prawa uchwalając Konstytucję 3 Maja, ale było już na to zdecydowanie za późno. ”

– Swoimi Słowami

Zanim wybrany przez szlachtę na Sejmie Elekcyjnym przyszły król Polski mógł założyć koronę, musiał zgodzić się na zakaz dziedziczenia tronu, został zobowiązany do prowadzenie polityki zagranicznej w porozumieniu z Senatem, nie miał możliwości zwoływania pospolitego ruszenia bez zgody Sejmu i nałożono na króla obowiązek zwoływania Sejmu raz na dwa lata. Król miał gwarantować, że po jego śmierci lub abdykacji, jego następca zostanie wybrany w następnej elekcji.

To nie wszystko.

Pacta Conventa

Każdy elektor został zobowiązany do złożenia indywidualnych obietnic szlachcie i magnatom, nazwanych Pacta Conventa. 
W praktyce stały się one kolejnym ograniczeniem władzy królewskiej. Apetyty szlachty z każdą kolejną elekcją stale rosły, a przyszły król był zobowiązany do podpisywania i przestrzegania tego dokumentu. Pacta Conventa w swoich założeniach miały zadbać o pozycję szlachty w Polsce i zadbać o równowagę pomiędzy władzą królewską a możnowładcami. Szlachta w swoich żądaniach nie odpuszczała i systematycznie odzierała kolejnych władców z realnego wpływu króla na losy państwa. Królowie Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza i Jan III Sobieski należeli do silnych władców i skupiali dookoła siebie ludzi, którzy potrafili dyscyplinować rozpasanie szlachty i pomimo wielu sporów, potrafili częściowo zreformować Rzeczpospolitą. Niestety, kolejne Pacta Conventa coraz bardziej osłabiały pozycję króla, aż do tego stopnia, że August III Mocny dysponował armią, której liczebność nie przekraczała piętnaście tysięcy żołnierzy.

Konfederacha Warszawska


 W 1573 roku szlachta przyjęła jeszcze jeden bardzo ważny dokument regulujący porządek prawny w Rzeczpospolitej. 28 stycznia na Sejmie Konwokacyjnym w Warszawie przyjęto Konfederację Warszawską, jedną z niewielu, która przyniosła korzystne zmiany Polsce i Polakom. Konfederacja Warszawska gwarantowała wszystkim wyznaniom wieczysty pokój i zapewniała całkowitą równość i wolność religijną dla chrześcijan: katolików, protestantów i prawosławnych. To pierwszy dokument w Europie, który regulował prawa wyznaniowe w państwie katolickim. Konfederacja Warszawska gwarantowała pokój religijny, zobowiązując szlachtę, do pilnowania porządku, zapobieganiu w rozlewie krwi z powodów religijnych i zabezpieczenie majątku wszystkim chrześcijanom zakazując jakiejkolwiek konfiskaty mienia z powodów religijnych. Przepisy z Warszawy zakazywały prześladowania z powodów religijnych wszystkich obywateli państwa, a Polska miała mieć statut państwa bez stosów.

Konfederacja Warszawska a Muzułmanie i Żydzi

Muzułmanie zamieszkujący Rzeczpospolitą nie byli formalnie ujęci w Konfederacji, ale jej zapisy chroniły Tatarów przed prześladowaniem z powodów religijnych. Konfederacja Warszawska gwarantowała równość wszystkim wyznaniom chrześcijańskim. Nie było w niej mowy o Żydach. Żydzi cieszyli się autonomią bezpieczeństwem i wolnością w granicach Rzeczpospolitej od 16 sierpnia 1264 roku. To w tym dniu Książe Wielkopolski Bolesław Pobożny podpisał Statut Kaliski, a w 1334 roku Król Kazimierz Wielki rozszerzył jego moc sprawczą na obszar całego Królestwa Polskiego.

Konfederacja Warszawska dokumentem uznanym na Świecie
 

" Konfederacja Warszawska gwarantowała równość wszystkim wyznaniom chrześcijańskim. Nie było w niej mowy o Żydach. Żydzi cieszyli się autonomią bezpieczeństwem i wolnością w granicach Rzeczpospolitej od 16 sierpnia 1264 roku. To w tym dniu Książe Wielkopolski Bolesław Pobożny podpisał Statut Kaliski, a w 1334 roku Król Kazimierz Wielki rozszerzył jego moc sprawczą na obszar całego Królestwa Polskiego. ”

– Swoimi Słowami

Konfederacja Warszawska stała się jednym z fundamentów prawnych w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Dokument do dzisiaj stanowi jeden z przełomowych aktów prawnych w historii nie tylko Europy i Świata. W 2003 roku Akt Konfederacji Warszawskiej został wpisany na listę UNESCO „Pamięć Świata”. To lista dokumentów najważniejszych dla ludzkości i sporządzonych przez jednych ludzi, dla dobra drugich.

Król panuje, ale nie rządzi

Wybrany kandydat na króla, zanim mógł zostać koronowany, musiał podpisać wszystkie wymienione powyżej dokumenty, zgadzając się na warunki, które często uniemożliwiały mu wypełnienie królewskich obowiązków. Kandydat podpisywał i mógł już oficjalnie udać się na koronację i zacząć swoje panowanie nad jednym z najtrudniejszych do rządzenia narodów Świata.

Królowie w różny sposób próbowali sobie radzić ze szlachtą. Szlachta nie zamierzała rezygnować ze swoich przywilejów, co wywoływało częste konflikty pomiędzy tronem a dworami szlacheckimi i magnackimi. Oprócz wiecznie niezadowolonych szlachciców, jak na prawdziwych Polaków przystało, przeciwko królowi występowały rody Magnackie. W zależności od interesów, korzyści i ambicji, magnaci w poniedziałek króla popierali, a we wtorek występowali przeciwko władcom.  

Równy Królom

Szarą eminencją tamtych czasów był z pewnością Jan Zamoyski, nazywany bardzo często równym wśród króli lub równy królom. W 1572 roku, kiedy umierał ostatni z Jagiellonów, sygnatariusz Konfederacji Warszawskiej sprzeciwiał się, aby następcą tronu stał się ktokolwiek z dynastii Habsburgów. Należał do silnego obozu profrancuskiego i osobiście udał się z poselstwem do Paryża, aby namawiać do objęcia tronu pierwszego króla elekcyjnego, Henryka Walezego. Walezy królem był przez niecałe pięć miesięcy. Nie wywiązał się z najważniejszego postulatu, jakim było poślubienia Anny Jagiellonki. Na wieść o śmierci jego brata, Karola IX, uciekł z Polski do swojej ojczyzny, gdzie został koronowany jako Henryk III.

Po ucieczce władcy, swoje obrady w grudniu 1575 roku rozpoczął rozdwojony Sejm Elekcyjny. Podjęto decyzję o wyborze Anny Jagiellonki na Króla Rzeczpospolitej, co ogłoszono wszem wobec na Rynku Starego Miasta w Warszawie 13 grudnia 1575. Annie Jagiellonce nadano tytuł „Anna Dei Gratia Regina Poloniae -z Bożej Łaski Królowa Polski”.

Anna Jagielonka
 

" Wybrany kandydat na króla, zanim mógł zostać koronowany, musiał podpisać wszystkie wymienione powyżej dokumenty, zgadzając się na warunki, które często uniemożliwiały mu wypełnienie królewskich obowiązków. Kandydat podpisywał i mógł już oficjalnie udać się na koronację i zacząć swoje panowanie nad jednym z najtrudniejszych do rządzenia narodów Świata. ”

– Swoimi Słowami

Trwały poszukiwania małżonka dla Królowej Anny, a więc osoby godnej piastowania stanowiska króla. Ogromny wpływ na jej wybór i na sprowadzenie do Polski kandydata na jej męża miał nie kto inny, jak Zamoyski. Nie zmienił zdania w sprawie Habsburgów i wraz ze swoimi stronnikami szukał nowego kandydata. Swoje kandydatury zgłosili cesarz Maksymilian II Habsburg, car Rosji Iwan IV Groźny, król Szwecji Jan III Waza. Ostatnim zgłoszonym kandydatem do tronu był Stefan Batory, książę Siedmiogrodu i to na jego osobę padł wybór zgromadzonych szlachciców i magnatów.  Tym razem uniknięto błędu i postawiono warunek: Najpierw ślub z Anną, a dopiero potem koronacja. Stefan Batory zgodził się na warunki i został Królem, który do dzisiaj jest uznawany, za jednego z najwybitniejszych polskich władców okresu I Rzeczpospolitej.

Stefan Batory

Pierwsi królowe elekcyjni dążyli do zmniejszenia wpływów szlachty i magnaterii na rządy. Stefan Batory nie zawahał się skazać szlachcica Samuela Zborowskiego za zdradę na ścięcie, co wprawiło w osłupienie wszystkich w 
Rzeczpospolitej. Wydanie wyroku i jego wykonanie uświadomiło wszystkim, że z Batorym nie ma żartów. W przeciwieństwie do wielu swoich poprzedników i następców, nie rozdawał na ślepo tytułów i dóbr, należących do króla. Nie zapomniał o wielkiej roli Jana Zamoyskiego i uczynił go swoją prawą ręką, a ten wykorzystał swoją pozycję pośród szlachty i wspierał króla w jego rządach. Chociaż Panowie mieli odmienne zdanie w sprawie walki z Moskwą w 1582 roku, to współpraca pomiędzy nimi przynosiła same korzyści Rzeczpospolitej. Niewątpliwie do największych zasług Batorego należą jego militarne zwycięstwa w wojnie o Intlanty i o Gdańsk, które zjednały możnowładców. Batory podjął się reformy systemu sądowniczego i tak utworzył Trybunały: Koronny w 1578 roku, oraz Litewski w 1581 roku. Król zgodził się na przekazanie władzy sądowniczej szlachcie, która miała od tej pory wybierać na urząd surogatów którzy ferowali wyroki w imieniu króla.

Zygmunt III Waza

Pod rządami Zygmunta III Wazy dochodziło do częstych sporów króla z Janem Zamoyskim, a jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o władzę i wpływy. Zamoyski za wszelką cenę chciał utrzymać równowagę pomiędzy królem a szlachtą i magnaterią. Początki rządów Zygmunta III rozpoczęły się obrony jego korony przez Zamoyskiego w 1588 roku. Być może na relacje obu panów miało tzw. pierwsze wrażenie. Zygmunt   chciał zjednać sobie polską szlachtę i przemawiał po polsku. Jego polszczyzna nie była perfekcyjna, czemu Zamoyski dał głęboki wyraz. Kolejne konflikty dotyczyły wyborów Zygmunta III na wysokie stanowiska państwowe, które były obiecane protegowanym Zamoyskiego, z czego się władca nie wywiązał. Urażony i wyprowadzony z równowagi Zamoyski opuścił obrady i dopiero senatorowie uprosili, aby ambitny magnat powrócił i przeprosił władcę. Zamoyski przeprosił, na co 
Zygmunt III ostrzegł, że następnej szansy już mu nie będzie. 1 lutego 1605 roku król i Zamoyski ostatecznie się pokłócili. Zamoyski wygłosił długą słowną antykrólewską tyradę, za którą   Zygmunt III chciał wymierzyć magnatowi sprawiedliwość szablą, do czego ostatecznie nie doszło. W ocenie polskich szlachciców i magnatów, sprawowanie urzędu przez Zygmunta III nie była do końca godną. Król stronił od spotkań, otaczał się tylko najbliższymi współpracownikami, interesował się alchemią, ogrodnictwem i lubił grać w piłkę. Wielu raził francuski styl bycia króla. Przede wszystkim obawiano się, że król zechce oddać tron polski Habsburgom. Jego ślub z Anną Habsbużanką w 1592 jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród polskiej szlachty skupionej dookoła Zamoyskiego. Króla bronił Piotr Skarga i jego sprzymierzeńcy. Autor „Kazań Sejmowych” nie tylko zabiegał o wzmocnienie władzy królewskiej, ale wielokrotnie głosił zdanie przeciwne Zamoyskiemu. Po śmierci Jana Zamoyskiego jego miejsce zajął Mikołaj Zebrzydowski. Opór szlachciców, dawnych zwolenników Zamoyskiego wobec władzy królewskiej narastał. W 1606 Mikołaj Zebrzydowski zawiązał konfederację na czele której stanął Janusz Radziwiłł i doszło do antykrólewskiej rokoszy. Naprzeciwko buntowników król posłał dwóch wybitnych hetmanów: Stanisława Żółkiewskiego i Jana Karola Chodkiewicza. Po nieudanych negocjacjach z buntownikami hetmani „rozwiązali” konfederację wygrywając bitwę pod Guzowem. Wewnętrzna wojna nikomu nie przyniosła zysków. Król nie zreformował państwa a pomiędzy stronami powróciła równowaga. Rządy Zygmunta III to kolejne wojny z sąsiadami: Szwedami, Rosjanami i Turkami. Polskie wojska, z legendarną jazdą husarią na czele wgrały pod Kircholmem w 1605 i pod Kłuszynem w 1610. Polska flota pokonała szwedzką armadę w bitwie morskiej pod Oliwą w 1627. Hetman Jan Karol Chodkiewicz i królewicz Władysław osiągnęli taktyczne zwycięstwo w miesięcznej bitwie pod Chocimiem nad armią Osmana II w 1621. Mądre i sprawne dowodzenie sprawiło, że wojska tureckie zawróciły i odstąpiły od podboju Rzeczpospolitej.

 

" W ocenie polskich szlachciców i magnatów, sprawowanie urzędu przez Zygmunta III nie była do końca godną. Król stronił od spotkań, otaczał się tylko najbliższymi współpracownikami, interesował się alchemią, ogrodnictwem i lubił grać w piłkę. ”

– Swoimi Słowami
Szlachta rząda więcej

Rokosz Zebrzydowskiego przyniosła szlachcie kolejne przywileje. W 1607 i 09. Król zgodził się na rozszerzenie jednego z Artykułów Henrykowskich: De non praestanda oboedientia „o wypowiedzeniu posłuszeństwa”. Szlachta uzyskała prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi, ale dopiero po trzykrotnym upomnieniu władcy przez Senatorów. Pomimo podpisania Artykułów Zygmunt wielokrotnie usiłował ominąć brak zgody posłów na prowadzenie wojny. Po rokoszy odebrano prawo do samodzielnego wszczynania wojen przez króla. Władca potwierdził, że nie będzie dążył do wprowadzenia swojego syna na tron innymi drogami niż wolna elekcja.

Władysław IV Waza

Następcy Zygmunta III Wazy nie mieli lżej w sprawowaniu swojego królewskiego urzędu. Władysławowi IV udało się jednak przeprowadzić głębokie reformy wojskowe: wprowadził tzw. wojsko cudzoziemskiego autoramentu. Znacznie unowocześnił artylerię. Ludwisarnia Królewska rozpoczęła odlew nowoczesnych dział do obsługi których przydzielano tylko doświadczonych żołnierzy. Nastąpiła rozbudowa polskiej floty oraz umocnienie nabrzeża. Władysław IV jako jeden z pierwszych polskich władców rozpoczął szkolenie profesjonalnych służb wywiadowczych. Niewątpliwym sukcesem króla było unowocześnienie działania poczty królewskiej.  Uwagę przyciągał także okazały dwór Władysława IV, który był jednym z najświetniejszych w ówczesnej Europie. Król interesował się muzyką, malarstwem, rzeźbą, architekturą oraz teatrem. Zapoczątkował w Polsce operę, a na Zamku Królewskim stworzył pierwszą stałą salę widowiskową dla dużych przedstawień. Szlachta początkowo niepokoiła się napływem najemnych zagranicznych armii, wymusiła więc na Władysławie IV, aby podpisał dokument zakazujący nadawania tytułów szlacheckich przez wojskowych z zagranicy. Zagraniczni oficerowie zostali pozbawieni również prawa do zakupu ziemi na własność. Dążenia do wojen z Turcją, nadmierne sprowadzanie wojsk zaciężnych do Polski, dążenia autorytarne i dynastyczne oraz spiskowanie za plecami posłów i senatorów z Kozakami zniechęciły większość z możnowładców do króla, czemu dawali wielokrotnie wyraz w protestach na kolejnych sejmach.

Wojny XVII wieku

Polskim królom nie pomagała sytuacja międzynarodowa, jaka powszechnie panowała w Europie, a szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Nie było dekady, która nie przyniosła by Rzeczpospolitej konfliktu ze Szwedami, Rosjanami, Habsburgami, Turkami i wojny wewnętrznej. Do najtragiczniejszej w skutkach dla Rzeczpospolitej była pięcioletnia wojna ze Szwecją z 1655, nazywanej dzisiaj Potopem Szwedzkim. Skala zniszczeń, rabunku, straty w ludności, przewyższają te, jakiej Polska doznała w okresie II Wojny Światowej.

Potop Szwedzki i Jan Kazimierz

Był to czas panowania króla Jana Kazimierza. Zdewastowana i zbankrutowana po wojnie ze Szwedami ojczyzna wymagała natychmiastowych reform, na które nie zamierzali się zgodzić polscy Magnaci. Słabnąca pozycja króla doprowadziła do wybuchu zwycięskiej rokoszy Jerzego Lubomirskiego. To także za jego rządów zaczęło obowiązywać nowe szlacheckie prawo Liberum Veto. 9 marca 1652 roku pijany poseł Władysław Siciński, po raz pierwszy w historii zerwał obrady Sejmu, nie zgadzając się na przedłużenie czasu ich trwania. Wszystkie propozycje reform proponowanych przez Jana Kazimierza zostały odrzucone. Trudno nazwać sukcesem Unię Hadziacką z 1658 roku. W obliczu kolejnych wojen, w tym rozlewającemu się Potopowi Szwedzkiemu król potwierdził przywileje nadane szlachcie przez jego poprzedników dotyczących wolności podatkowej i nietykalności osobistej. Król abdykował w 1668 roku i udał się do Francji. To właśnie Jan Kazimierz, najprawdopodobniej pomiędzy 4 a 9 lipca 1661 roku, w trakcie trwania wspólnej sesji Senatu i Izby Poselskiej przepowiedział, że jeżeli szlachta i magnateria nie zmieni swojego podejścia do reformy Rzeczpospolitej, zostanie ona rozszarpana przez wzmacniających się sąsiadów. Swoją przepowiednię powtórzył przed śmiercią w 1668 roku.

 

" To właśnie Jan Kazimierz, najprawdopodobniej pomiędzy 4 a 9 lipca 1661 roku, w trakcie trwania wspólnej sesji Senatu i Izby Poselskiej przepowiedział, że jeżeli szlachta i magnateria nie zmieni swojego podejścia do reformy Rzeczpospolitej, zostanie ona rozszarpana przez wzmacniających się sąsiadów. Swoją przepowiednię powtórzył przed śmiercią w 1668 roku ”

– Swoimi Słowami

Proces niszczenia Rzeczpospolitej przez szlachtę, przyspieszał.

Jan III Sobieski

Jan III Sobieski, wielki hetman, pogromca Kozaków i Tatarów z 1667 i 1671 roku, zwycięzca drugiej bitwy pod Chocimiem z 1673 roku, objął tron otoczony pełnią własnej wojennej chwały. Sobieski był świadomy ograniczeń, jakie zastaną go w momencie objęcia korony. Wierzył, że jego zasługi wojenne pozwolą mu na przeprowadzenie wielu reform, które pomogą Polsce umocnić swoje wpływy w Europie. Sobieski nie różnił się aż tak bardzo od swoich poprzedników: zamierzał reformować kraj, finanse państwa i wojsko. Bocznymi drzwiami chciał przywrócić rządy dynastii, co ostatecznie się nie powiodło. Przeciwko królowi występowali najbogatsi Magnaci, między innymi Pacowie, Sapiehowie, Radziwiłłowie (chociaż nie wszyscy): jednym słowem Litwini. Jednym z najbardziej zaufanych współpracowników króla był Marek Matczyński. Ponieważ król nie mógł prywatnie nabywać ziemi na własność, to właśnie Marek Matczyński zakupił Wilanów dla Jana III. W drugiej połowie XVII wieku największe rody nie ukrywały już swoich osobistych ambicji i interesów. Lubomirscy, Leszczyńscy, Opalińscy, Potoccy, Jabłonowscy, Radziwiłłowie, Sapiehowie, Matczyńscy i wielu innych, postanowiło zadbać przede wszystkim o swoje. Sprzymierzeńcami króla byli z pewnością Sieniawscy, Zamoyscy i Matczyńscy. Zachowanie rodów można porównać do współczesnej dyplomacji pomiędzy państwami: nie szukały przyjaciół, nie szukały współpracy, mieli tylko interesy i dążyli do jak największej władzy.  

 

" Jan III Sobieski osiągał wiele sukcesów na arenie międzynarodowej, ale nie potrafił wygrywać we własnym państwie. Uczciwie trzeba powiedzieć, że nie tylko z jego winy. ”

– Swoimi Słowami
Od Wiednia do Rozbiorów

Ostatnią wielką wiktorią, zanim Rzeczpospolitą rozszarpały trzy czarne orły, była Odsiecz Wiedeńska. Połączone wojska: polskie, niemieckie i austriackie, pod dowództwem Jana III Sobieskiego pokonała wielokrotnie większe siły tureckie dowodzone przez Kara Mustafę. Kluczową okazała się szarża husarii rozbijającej szyki obronne, co umożliwiło zjednoczonym siłom rozbić Turków i ostatecznie odrzucić ich nie tylko od Wiednia, ale i od Europy. Jan III Sobieski osiągał wiele sukcesów na arenie międzynarodowej, ale nie potrafił wygrywać we własnym państwie. Uczciwie trzeba powiedzieć, że nie tylko z jego winy. Szlachta zobowiązała króla do utrzymywania armii ze skarbca. Od króla domagano się odbicia Kamieńca Podolskiego i całego Podola, ale nie wpłacono na ten cel żadnych podatków. Sobieski indywidualnie nadawał bogatym szlachcicom i magnatom nowe prawa wyłączające ich majątki spod władzy i administracji królewskiej. W efekcie najbogatsi mogli prowadzić swoje wielkie gospodarstwa bez żadnej kontroli cechów rzemieślniczych, bez podatków i bez żadnych ceł. To doprowadziło do upadku tysięcy mniejszych rzemieślników, którzy do opłat i podatków zostali zobowiązani.     

Korybut, August II, Leszczyński, Poniatowski

 Kolejni królowie nie zapisali się już niczym szczególnym dla rozwoju i wielkości Rzeczpospolitej. August II Mocny i August III nie musieli robić nic, aby Rzeczpospolita upadła. Już sam fakt, że liczebność armii, jaką dysponował August III u schyłku swoich rządów nie przekraczała 15 tysięcy, daje bardzo dużo do myślenia. Dwudziestoletnia Wojna Północna z 1700 roku stała się areną walk, grabieży i gwałtów dla Szwedów i Rosjan. W Polsce nie było już żadnych realnych sił, które mogłyby się temu sprzeciwić w jakikolwiek sposób. Ingerencja sąsiadów Rzeczpospolitej była tak ogromna, że decydowali o wszystkim, co się działo w Rzeczpospolitej. August II Mocny podejmował fasadowe decyzje, aby zachować jakiekolwiek pozory pełnienia swojego urzędu. Do takich działań należy ufundowanie na zamku w Tykocinie Orderu Orła Białego, co miało miejsce 1 listopada 1705 roku, najstarszego polskiego odznaczenia.

Szlachta ma wszystko

Szlachta uzyskała już wszystko, czego chciała dla siebie: wszechobecne Liberum Veto, prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi bez konsekwencji, możnowładcy uzyskali wyłączne prawo do posiadania ziemi i piastowania urzędów cywilnych, wojskowych i kościelnych, chłopi stali się własnością szlachciców, całkowitą nietykalność majątkową i osobistą.

Rozbiory

Szlachcicom w Rzeczpospolitej pozostało już tylko głosować nad aktami rozbiorowymi. 5 sierpnia 1772 Prusy, Austria i Rosja podpisały traktat rozbiorowy. We wrześniu 1772 roku nastąpiło wkroczenie obcych wojsk i ogłoszenie wszem wobec manifestów rozbiorowych. 30 września 1773 roku Sejm Rozbiorowy zatwierdził traktat rozbiorowy i I Rozbiór Polski stał się niejako faktem.  

Konstytucja 3 maja

Kiedy Sejm Czteroletni przyjął projekt „Ustawy Rządowej z dnia 3 maja 1791 roku” Polska była za słaba, aby obronić Pierwszą Konstytucję i nowe polskie prawo. Ostatni sejm, zwołany w Grodnie 17 czerwca 1793 roku zatwierdził dokumenty przedstawione przez rosyjskiego dyplomatę Jakoba Sieversa.  23 stycznia 1793 roku w Petersburgu Rosja i Prusy podpisały drugi traktat zaboru ziem Rzeczpospolitej. 22 lipca i 25 września z 1793, (kolejno z Rosją i Prusami po tzw. milczącym posiedzeniu) zatwierdzono traktaty rozbiorowe podpisane w styczniu w Petersburgu. 24 października 1795 Rzeczpospolita przestała istnieć. Traktatu dotyczącego III rozbioru ze strony polskiej nie podpisał już nikt. Nikt nad nim nie obradował. Ostatnim polskim aktem podpisanym przez polskiego króla, była abdykacja króla Stanisława Augusta Poniatowskiego 25 listopada 1795. Tylko jedna klasa społeczna nie narzekała na swój w los w XVIII wieku i wiodło jej się bardzo dobrze: szlachcice i magnaci. Często korumpowani, często opłacani przez zewnętrznych wrogów, głosowali przeciwko Rzeczpospolitej i przeciwko kolejnym królom. Za swoje usługi świadczone obcym mocarstwom, otrzymywali sowite wynagrodzenie, pomnażając prywatne fortuny, bez żadnych wyrzutów sumienia.

Rzeczpospolita została zniszczona

Przez większość tekstu używam słowa „Rzeczpospolita upadła”. Tak o tym procesie bardzo często mówią historycy. Znajduje się on w podręcznikach historycznych. Od dzisiaj zamienię tę frazę na inną: „Rzeczpospolita została zniszczona”. Rzeczpospolita została zniszczona w imię prywatnych interesów szlacheckich i magnackich. Królowie elekcyjni wierzyli w to, że kraj można zreformować, że Polska może być silną i decydować o losach nie tylko swoich. Kolejne elekcje, to dopisywanie nowych Pacta Conventa i osłabianie pozycji króla. Sami królowie wielokrotnie chcieli oszukać szlachtę, magnatów Sejm i Senat, pod pozorem reform państwa, chcieli więcej władzy dla siebie i więcej korzyści, z przywróceniem dynastii lub trwałej sukcesji dla swoich potomków.

Polska została usunięta z mapy Europy, ale nie usunięto Polaków.

  

Lubisz moją twórczość?
Podobają się tobie moje filmy?
Postaw mi kawę w serwisie Buy Coffe
Obojętnie jaką, to Ty zapraszasz!

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 SwoimiSłowamiAutor.png