"Nam strzelać nie kazano". Powstanie Listopadowe 28.11.1830 - 21.X.1831.

24 października 1795 roku, niecały rok po stłumieniu Insurekcji Kościuszkowskiej, zaborcy Rosja, Prusy i Austria, postanowiły ostatecznie zakończyć sprawę Rzeczpospolitej i dokonały trzeciego zaboru. W miesiąc później, 25 listopada, w rocznicę swojej koronacji, abdykuje Stanisław August Poniatowski. O ile pierwszy i drugi rozbiór były akceptowane przez Sejm, w przypadku trzeciego, nie było już komu uchwalać ustaw. Upadek Powstania Kościuszkowskiego był jednocześnie ostatecznym upadkiem Rzeczpospolitej.
Od 24 października 1795 roku, aż do 1918/19 roku Polski nie było na mapie, ale pozostał naród.

[Zaborcy nie byli sobie równi, jeżeli ocenimy ogólne traktowanie Polaków i spraw polskich. Historycy bardzo często wykłócają się, czy większy terror panował w Prusach, czy w Rosji. Dzisiaj skupię się na Rosji, głównie dlatego, że to w jej granicach wybuchło Powstanie listopadowe.
W kilka lat po tym, kiedy Rosjanie zamienili tabliczki ulic z polskich na pisane cyrylicą, do władzy we Francji dochodzi Cesarz Francuzów, Napoleon Bonaparte. Dla Polaków, którzy nie mogli pogodzić się z upadkiem Ojczyzny, Francja stała się jednym z głównych miejsc emigracji. Wraz z podbojami w całej Europie, Bonaparte zachęcał wszystkich Polaków do tego, aby wstępowali oni w szeregi jego armii i wyruszyli razem z nim na Rosję. Z inicjatywy Bonapartego powstało Księstwo Warszawskie, co wcale nie oznaczało wyzwolenia Polaków, ale podporządkowanie narodu polskiego jego osobistej woli. Iluzja, jaką przedstawił Bonaparte, zadziałała i wkrótce około stu tysięcy Polaków wstąpiło do Wielkiej Armii i pomaszerowało na wschód. Ostateczna klęska Bonapartego w Bitwie Narodów pod Waterloo w 1815 roku zakończyła nie tylko jego rządy we Francji, ale i istnienie Księstwa Warszawskiego.
Dzisiaj jednak mniej o Napoleonie, ale więcej o Polsce pod zaborem rosyjskim 1795-1831r.
Chociaż rusyfikacja, zdaniem rosyjskiej administracji, przebiegała dość sprawnie, to w praktyce nie przebiegała ona aż tak dobrze.

Królestwo Polskie przed Powstaniem Listopadowym. 

Królestwo Polskie, nazywane także Kongresowym, miało posiadać szeroką autonomię, a wiele decyzji o tym, co się dzieje w jego granicach, 
mieli podejmować Polacy, za zgodą panującego w Królestwie Cara Rosji Aleksandra I Romanowa. 27 listopada 1815 roku Aleksander I nadał Konstytucję Królestwa Polskiego, która pozwalała Polakom na zgromadzenia sejmu, na posiadanie polskiej armii, w urzędach Polaków obsługiwali polscy urzędnicy, a w sądach zasiadali polscy sędziowie. Konstytucja nie zabraniała Polakom posiadania własnej waluty, polskiego paszportu, czy rozmawiać po polsku. W rękach polskich pozostało szkolnictwo, co miało swój ogromny wpływ na kształtowanie myśli młodych Polaków. Konstytucja gwarantowała prawo do druku z ograniczoną cenzurą, zachowanie prawa do majątku, nietykalność cielesną, równość wobec prawa, wolność wyznania, a więc obejmowała niemal całe życie społeczne, obywatelskie, Polaków.

Autonomia polskiego Sejmu Królestwa Polskiego była tak duża, że w 1820 roku, posłowie odrzucili szereg ustaw, przygotowanych przez Aleksandra I. Ustawy w życie nie weszły, ale i Car nie został bierny i zakazał zwoływania Sejmu przez najbliższe pięć lat. Działania przedstawicieli wiernej Rzeczpospolitej polskiej arystokracji, takich jak Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, pełniący funkcję ministra skarbu. Minister postawił sobie za cel uprzemysłowienie całego Królestwa, co miało stanowić zalążek do zbudowania przyszłej niezależności od Rosji i miało gwarancją nie tylko szerszej autonomii, ale i niepodległości. Dzięki temu rozwinął się między innymi przemysł włókienniczy. W 1825 roku powstaje Bank Polski, wspomagający Polaków, mających zamiar prowadzić swoje gospodarstwa rolne, warsztaty przemysłowe. Do jego głównych zadań należała emisja Polskiego Złotego.

 

Przemysł w Królestwie Polskim, Kongresowym.  

 

Z inicjatywy ministra Stanisława Potockiego, w 1816 roku powołano Uniwersytet Warszawski i Instytut Agronomiczny, a w 1820 roku instytut Politechniczny. Minister Potocki stał na czele Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.
Nie zmienia to faktu, że o najważniejszych sprawach w Królestwie, decydował Car, pełniący obowiązki Króla Polski.
Nic nie trwa wiecznie i po pierwszych latach spokoju, a można nawet powiedzieć euforii wśród Polaków, zaczęły następować pierwsze poważne nieporozumienia. Pomimo że Konstytucja była prawem nadrzędnym i odnosiła się do wszystkich przebywających w granicach Królestwa, również Rosjan, to niewielu urzędników i wojskowych Aleksandra I chciało się do niej stosować.
Napięcia w armii oraz na szczeblu wyższej administracji nie pozostawały złudzeń, że ten stan szybko przeminie, a Rosja pokaże swoje prawdziwe oblicze. Wielki Książę Konstanty jawnie łamał wszelkie prawa i był jednym z największych wrogów Polaków. Skargi składane na Księcia na niewiele się zdały, a on sam decydował, kto ma prawo do życia na wolności, a kto powinien przebywać w zamknięciu, lub być zesłanym w głąb Rosji.

 

Mikołaj I Carem Rosji, Królem Polski.

Poważniejsze zmiany nastąpiły wraz ze zmianą władzy Aleksandra I na Mikołaja I w 1825 roku. Mikołaj I nie ukrywał swojej wrogości wobec Za wolność naszą i waszą 1831
Królestwa Polskiego, nie zamierzał tolerować autonomii Polaków i rozpoczęły się bardzo poważne ograniczenia autonomii. Nastąpiła zmiana urzędników, wprowadzono cenzurę prewencyjną, wojskowym utrudniano nie tylko karierę, ale i weryfikowano ich lojalność wobec Carów, Rosjan, a nie Polaków.

Niezadowolenie i oburzenie wzrastało, aż w takcie państwowych obchodów proklamacji Królestwa Polskiego, zamiast pieśni rosyjskich, zaśpiewano „Boże coś Polskę…”

 

Sprzysiężenie Porucznika Wysockiego.


W 1828 roku, w Szkole Podchorążych zawiązało się tajne Sprzysiężenie, na którego czele, stanął nie kto inny, jak właśnie podporucznik Piotr Wysocki. Tajne Sprzysiężenie Wysockiego zostało zawiązane po kolejnych ograniczeniach autonomii w polskim wojsku, ale i nie tylko dlatego. Pod rządami Mikołaja I życie Polaków w Królestwie całkowicie uległo pogorszeniu. Centralne podnoszenie cen żywności, upadek wielu warsztatów, doprowadzał do powiększenia się grona biedniejszych warstw społecznych.
W lipcu 1830 roku we Francji wybuchła druga rewolucja francuska, nazywana lipcową, obalająca Karola X i znoszącego jego coraz bardziej rozpasane prawa. Dała ona impuls do kolejnej fali wolności, przelewającej się przez Europę. Car Mikołaj I 19 i 20 listopada 1830 r. wydał rozkaz pogotowia dla armii rosyjskiej, przebywającej w granicach Królestwa Polskiego.
Głosy wolności docierają do Polski.

 

28-29 1831 Początek. 


Piotr Wysocki, wraz ze swoimi zwolennikami połączył swoje siły ze studentami warszawskimi. W nocy z 28 na 29 listopada 1830 roku przeprowadzili pierwsze uderzenie na najważniejsze obiekty w Warszawie. Celem było zajęcie strategicznych punktów w mieście oraz pojmanie najważniejszych urzędników rosyjskich z wielkim księciem Konstantym na czele.
Powstanie miało się rozpocząć o godzinie 18:00, 28 listopada. Jednym z sygnałów do rozpoczęcia walki o Warszawę było podpalenie browaru na Solcu. Podjęto próby jego podpalenia, ale nie doszło ono do skutku. W pierwszych godzinach nie osiągnięto żadnego z celów, jakie sobie postawili Powstańcy. Grupa pod dowództwem Ludwika Nabielaka i Seweryna Goszczyńskiego nie potrafiła zdobyć Belwederu i zatrzymać wielkiego księcia. Powstańcy wycofali się z Łazienek i rozpoczęli masowe wezwania do walki zbrojnej przeciwko wojskom rosyjskim. Zamieszanie i zamęt pierwszych godzin był ogromny. Piotr Wysocki chciał wierzyć w to, że swój cel osiągnie i za chwilę do spiskujących z nim, dołączy regularne wojsko polskie, ale nie wszyscy wojskowi stanęli po stronie Wysockiego. Z rąk Powstańców Listopadowych zginęło sześciu generałów: Maurycy Hauke, Stanisław Trębicki, Stanisław Potocki, Ignacy Blumer, Tomasz Siemiątkowski i Józef Nowicki oraz kilku innych polskich oficerów, tylko za to, że nie zamierzali oni brać udziału w walkach i nazwali walki „młodzieńczą awanturą”.
Dopiero zdobycie przez lud Warszawy Arsenału, około godziny 21, przy współudziale 4 pułku piechoty, wywołało euforię wśród części mieszkańców miasta. Uwierzyli w to, że Powstanie może się udać. Głos ludu był podzielony. Jedni opowiadali się za walką, a inni za negocjacjami z księciem Konstantym. Konserwatyści zawiązali Radę Administracyjną, pragnącą negocjacji, ale szybko się okazało, że nie ma ona większych szans na poparcie społeczeństwa i niemal od razu została storpedowana przez polskich patriotów, na czele z Joachimem Lelewelem i Maurycym Mochnackim.

 

                                                                                                         

 

 

Rząd Tymczasowy Królestwa Polskiego.


Seal of the secretariat of the Chamber of Deputies of the Sejm of the November Uprising 3 grudnia powołano Rząd Tymczasowy, na którego czele stanął ks. Adam Czartoryski. Porozumienie, jakie ten rząd osiągnął z księciem Konstantym, obejmowało powrót polskich wojsk do Warszawy, a Konstanty miał opuścić granice Królestwa Polskiego.
Pierwszym dyktatorem Powstania obrano Generała Józefa Chłopickiego. Pierwszą decyzją dyktatora było wysłanie na rozmowy delegacji księcia Druckiego-Lubeckiego do Petersburga. Delegacja przedstawiła Mikołajowi I szereg postulatów, w tym opuszczenie Królestwa Polskiego, powiększenie Królestwa o Litwę, Wołyn i Podole, zwołania Sejmu, oraz zaprzestanie prześladowania ludności polskiej.
W Polsce zdania były jak zawsze podzielone. Kiedy patrioci odtwarzali zamknięte przez Mikołaja I Towarzystwo Patriotyczne, przeciwnicy Powstania blokowali polskiemu wojsku możliwość przeprowadzenia manewrów i wykorzystując swoje wpływy, trzymali wojsko w koszarach.
18 grudnia car Mikołaj I wprowadził stan wojny na terenie całego Królestwa, co dało już pewną wiedzę Warszawie, jakiej odpowiedzi mogą się Polacy spodziewać. W styczniu 1831 car poinformował Polaków, że wszelkie rozmowy w sprawie rozszerzenia autonomii Polaków są bezzasadne, a jedyne, na co mogą liczyć, to jego łaska bądź niełaska. Delegacja Generała Chłopickiego poniosła całkowitą klęskę. Sejm przegłosował odwołanie Chłopickiego, a na jego miejsce powołał Michała Radziwiłła. 

 

Detronizacja Mikołaja I.


25 stycznia Sejm w Warszawie zdetronizował króla Mikołaja I oraz całą dynastię Romanowów, co oznaczało nic innego, jak wypowiedzenie wojny Rosji. Mikołaj i rozkazał armii dowodzonej przez Iwana Dybicza na wkroczenie do Królestwa Polskiego. Liczące 115 tys. wojsko musiało zrobić na Polakach wrażenie. Pierwsze potyczki wojsk polskich z rosyjskimi mogły przynieść otuchę. Zwycięstwa gen. Józefa Dwernickiego pod Stoczkami 14 lutego, pod Wawrem i Dębem Wielkim 19 i 31 marca, pod Iganiami 10 kwietnia, nie przepowiadały klęski Powstańców.

 

Bitwa pod Stoczkami.

Bitwa pod Stoczkami, stoczona 14 lutego, miała zatrzymać oddziały generała Fiodora Geismeira w sile dwóch tysięcy żołnierzy. Naprzeciwko Rosjanom stanął generał Józef Dwernicki w sile prawie pięciu tysięcy jazdy i dwóch i pół tysięcy piechoty. Generał Geismar wydał rozkazy, aby pozycje polskie zostały zmiecione przez jego szwadrony jazdy. Polacy ostrzelali kawalerzystów, zmuszając ich samych do ucieczki. Ostateczny szturm poprowadzony przez samego Dwernickiego zakończył bitwę, w której Polacy pokonali Rosjan, tracąc 46 zabitych i 59 rannych. Rosjanie stracili wg swoich szacunków 280 żołnierzy, wg polskich, około 500.

 

Druga i Pierwsza Bitwa o Wawer.


To nie ostatnia porażka rosyjskiego generała w Powstaniu Listopadowym. 31 marca Generał Gesimar dotarł pod Wawer. Strona polska MWP 1830 Belweder przygotowywała się do wiosennej ofensywy i przeprowadziła koncentrację oddziałów. To właśnie z jednym z takich zgrupowań, dowodzonym przez Generała Jana Skrzyneckiego, przyszło walczyć rosyjskiemu generałowi. Podchodzące pod Wawer rosyjskie jednostki, zostały zaatakowane przez Ignacego Prądzyńskiego, zmuszając go odwrotu pod Dębie Wielkie. Wycofujące się oddziały natrafiły na kolejne zgrupowania wojsk polskich. Wojska rosyjskie zostały rozbite.
Nie była to pierwsza bitwa pod Wawrem w wojnie polsko-rosyjskiej. 20 lutego generałowie Franciszek Żymirski i Piotr Szemeka stoczyli zwycięską bitwę z generałem Karolem Trollem. Bitwa ta jest znana, jako pierwsza Bitwa pod Wawrem. W wyniku braku decyzji ze strony Generała Chłopickiego, powodzenie polskiego natarcia nie zostało wykorzystane, a sama bitwa nie miała rozstrzygnięcia.

 

Bitwa o Białołękę.


Z 24 na 25 lutego została stoczona słynna bitwa na bagnety. Generał Jan Krukowiecki, wraz ze swoimi oficerami generałem Kazimierzem Małachowskim, pułkownikiem Antonim Jankowskim, miał za zadanie nie przepuścić generała Iwana Szachowskiego przez Białołękę, a potem w okolice Bródna. Bitwa o Białołękę przeszła do historii, jako krwawa bitwa na bagnety. Wojska w sile polskiej 13 tys. i rosyjskiej w sile 11 tys. przez dwa dni toczyły boje niemal twarz w twarz. W drugim dniu walk Rosjanie odstąpili od wykonania swojego planu, nie wierząc w jego powodzenie. Ignacy Prądzyński wspominał później o bitwie, jako walce o każdy dom, każdy kąt.

 

Trzy bataliony 6-go pułku piechoty rozbiły i wyrzuciły ze wsi całe dwa pułki morskie i ledwo nowym 7-u batalionom nieprzyjacielskim ze wsi wyparować się dały. Walczono tu po domach, podwórzach, zabudowaniach, rowach; każdy krok był uporczywie broniony, częstokroć bojownicy o dwadzieścia kroków od siebie strzelali i żaden jeszcze ustąpić nie chciał; bito się bagnetami i kolbami. Ignacy Prądzyński, opis bitwy o Białołękę.

 

Bitwa o Olszynkę Grochową.


Największą, najbardziej krwawą bitwą w całym Powstaniu, była ta stoczona o Olszynkę Grochowską od 20 do 25 lutego (inna nazwa, to Bitwa pod Grochowem). Decydujące starcie nastąpiło z samego rana 25 lutego. Uznana za bitwę nierozstrzygniętą, ale także jako taktyczne zwycięstwo polskiego wojska. Podniesione morale Polaków po zwycięstwie pod Stoczkiem, Białołęką i Wawrem, przygotowali się do kolejnych potyczek z Rosjanami. W bitwie oficjalnie dowodził wybrany na naczelnego wodza Michał Radziwiłł. Faktycznie wojskami dowodził Józef Chłopicki. Powstańcy wystawili do boju 40 tys. żołnierzy. Iwan Dybicz miał do dyspozycji 60 tys. żołnierzy. Od samego rana 25 lutego generał Franciszek Żymirski odpierał ataki ze strony Rosjan. Generałowi udało się powstrzymać trzy natarcia. W czwartym Rosjanie rzucili do ataku 25 batalionów, których nie udało się zatrzymać. W walce zginął Żymirski. Początkowo utracono Olszynkę, ale szybki kontratak prowadzony przez Chłopickiego wyparł żołnierzy Dybicza z wcześniejszych polskich pozycji. Polacy nie mieli zbyt wiele odwodów, na co Rosjanie narzekać nie mogli. Kolejny atak 34 batalionów rosyjskich przełamał polskie linie obronne i Rosjanie zajęli strategiczną Olszynkę. W trakcie bojów o Olszynkę Grochowską ranny został generał Józef Chłopicki. Nie mogąc dalej dowodzić oddziałami, przekazał dowództwo Janowi Skrzyneckiemu. Z kolei Michał Radziwiłł delegował otrzymane uprawnienia wodza naczelnego na generała Piotra Szemeka. Chaos decyzyjny był tak ogromny, że generał Tomasz Łubieński odmówił wykonania rozkazu kontrataku swoją kawalerią. W bitwie nie było nikogo, kto potrafiłby wydać dalsze rozkazy prowadzenia walki. Podjęto więc decyzję o wycofaniu się wojsk w stronę Pragi. Sytuację chciał wykorzystać Dybicz i posłał rosyjskich kawalerzystów na tyły wojsk polskich, ale warunki pogodowe przeszkodziły Rosjanom w natarciu, a pułk kirasjerów został rozbity. O zmierzchu podliczono straty. Polacy stracili 7350 zabitych oraz 1054 jeńców, Rosjanie ok. 9400 zabitych. Bitwa została nierozstrzygnięta. W bitwie walczyło ponad sto tysięcy żołnierzy i użyto ponad 350 dział.

 

Bitwa pod Iganiami.


10 kwietnia stoczono zwycięską bitwę z Rosjanami pod Iganiami. Naprzeciwko siebie stanęli generał Prądzyński i generał Rosen. Ta bitwa była największym zwycięstwem, jakie Polacy osiągnęli w okresie Powstania Listopadowego. Po stronie polskiej straty wyniosły około 400 rannych i zabitych, Rosjanie stracili łącznie 5tys. żołnierzy. Zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Pomimo wielkiego zwycięstwa, była to kolejna polska militarna wygrana, której nie przekuto w ostateczny sukces.

 

Bitwa pod Ostrołęką.


Bitwa pod Ostroleka
W maju generał Jan Skrzynecki został zobligowany do podjęcia działań wojennych pod Ostrołęką. Stacjonujący tam korpus rosyjski w sile 30 tysięcy, miał zostać zaatakowany przez polskie wojsko w sile 45 tysięcy. Działania Skrzyneckiego były bardzo chaotyczne. Pozwolił on ujść gwardii rosyjskiej pod Śniadowem, a gdy tylko zmienił zdanie i rozpoczął pościg, o wszystkim dowiedział się generał Iwan Dybicz. Informacja o manewrach Skrzyneckiego dotarła do sztabu Rosjan, a ci od razu zdecydowali się na zaatakowanie Warszawy. 25 maja Skrzynecki przybył z wojskami pod Ostrołękę i rozpoczął przeprawę przez Narew. Z samego rana, 26 maja wojska polskie, będące jeszcze w przeprawie, zostały zaatakowane przez Rosjan. Wojska Dybicza atakujące brygadę Ludwiga Bogusławskiego broniącego Ostrołękę przełamały polskich żołnierzy i Ostrołęka została zdobyta. Natarcie Rosjan trwało, podjęli działania, aby przejść na prawą stronę rzeki Narew. Polacy rzucali do walki wszystkie siły, chcąc zatrzymać Rosjan po lewej stronie, ale nie pozwalała im na to artyleria rosyjska, celnie rozbijająca polskie natarcia. W bitwie swoje talenty dowódcze wykazał pułkownik Józef Bem, mający pod swoimi rozkazami baterię artylerii lekkokonnej. Skrzyneckiemu nie udało się osiągnąć celu, jakim było zatrzymanie Dybicza. Bitwa pod Ostrołęką została przegrana.

 

Sam Krukowiecki bardziej był zainteresowany zwalczaniem wrogów politycznych niż walką z Rosjanami. Od początku pełnienia swoich obowiązków, podjął się paktowania ze stroną rosyjską i postanowił poddać Warszawę. Swoimi Słowami

 

Generał Iwan Pasewicz

W czerwcu 1831 następuje zmiana głównodowodzącego jednostkami rosyjskimi. Iwana Dybicza, który zmarł 10 czerwca na cholerę, zastępuje Iwan Paskiewicz. Ma on jedno zadanie. Powstańcy mają się poddać. Wyciągnął on wnioski z nieudanych działań swojego poprzednika i postanowił przerzucić swoje wojska za Wisłę i ruszyć na Warszawę od strony Sochaczewa. Zmiana nastąpiła również w Polsce. Porażka pod Ostrołęką oraz niezrozumiałe decyzje Jana Skrzyneckiego doprowadziły do jego odwołania, a na jego miejsce powołano Jana Krukowieckiego. Sam Krukowiecki bardziej był zainteresowany zwalczaniem wrogów politycznych niż walką z Rosjanami. Od początku pełnienia swoich obowiązków, podjął się paktowania ze stroną rosyjską i postanowił poddać Warszawę.

Emilia Plater, Symbol Powstania Listopadowego. 

Bohatersko walczył lud Warszawy, walczyli żołnierze, często zawodzeni przez swoich wodzów naczelnych. Symbolem Powstania Listopadowego pozostanie Emilia Plater. Już w grudniu, kiedy na Litwę i Żmudź dotarła informacja o Powstaniu, Emilia stała się jedną z inicjatorek działania przeciwko Rosji. Jako kobieta, nie miała posłuchu wśród wojskowych, ale nie poddawała się. Wraz ze swoją przyjaciółką, Marią Prószyńską, podjęły decyzję o obcięciu włosów i założeniu męskiego munduru. Emilia sformowała swój oddział partyzancki, który w sile 280 partyzantów, walczył na Litwie z Rosjanami. 30 kwietnia 1831 przyłączyła się do oddziału Karola Zauskiego. W czerwcu 1831 roku generał Dezydery Chłapowski mianował Emilię Plater na honorowy stopień kapitana i oddał pod jej dowództwo 1. Pułk piechoty Litewskiej. Faktem jest, że życiorys Emilii plater owiany jest wieloma tajemnicami i wiele z opisywanych historii, to bardziej mity, niż fakty, nie zmienia to faktu, że była to kobieta wyprzedzająca swoje czasy. Jej odwaga, oddanie sprawie polskiej, nie budzi żadnej wątpliwości. Znana była z twardego charakteru i ostrego języka. Emilia plater zmarła 23 grudnia 1831 roku. Do końca swojego życia była poszukiwana przez władze rosyjskie, które zamierzały oskarżyć ją o zdradę Rosji. W pamięci Polek i Polaków, pozostanie na zawsze.

 

"Nam strzelać nie kazano". Obrona Woli, Upadek Powstania. 


Po latach Adam Mickiewicz zacznie jedno z najważniejszych dzieł polskiej literatury epoki romantyzmu od słów „Nam strzelać nie kazano…”WKossak004
Literacki obraz upadku Powstania Listopadowego nie mógł być inny. Iwan Paskiewicz nie popełniał błędów swoich poprzedników i parł na Warszawę, rozmieszczał swoje wojska mądrze, a Polacy nie mieli już ani wojsk, ani dział, aby przeciwstawić się Rosjanom. Szturm na Warszawę trwał kilka dni. 6 września Reduta Ordona, obok wielu innych rozpoczęła swój ostatni bój. Natarcie Rosjan wstrzymał jeden wielki wybuch, kiedy Reduta wyleciała w powietrze. Pomimo ogromnych strat, Konstanty Juliusz Ordon nie zginął w tym wybuchu. Został ranny. W tym dniu poległ dowódca obrony Woli, generał Józef Sowiński. Generał Kazimierz Małachowski podjął się rozmów kapitulacyjnych. W ich wyniku wojska polskie cofną się na Pragę, a Warszawa zostanie zajęta przez wojska rosyjskie. Powstanie Listopadowe przegrało.

Walczyła, a raczej trwała jeszcze Twierdza Zamość, kapitulując 21 października 1831 roku. 5 października stoczono bitwę pod Księtem. Nie miało to już żadnego znaczenia dla przegranej walki i wielkiej porażki.

 

W swoim początku Powstanie Warszawskie bardzo przypomina Powstanie Listopadowe. Obydwa Powstania, mają ten sam smutny koniec. Swoimi Słowami

 

Historycy nie są w stanie obliczyć, ile dokładnie miało miejsce potyczek starć pomiędzy Powstańcami a wojskiem rosyjskim. Najnowsze dane mówią o „setkach” takich zdarzeń.

 

Represje po Powstaniu Listopadowym.


Przegrana w Powstaniu Listopadowym odebrała Królestwu Polskiemu i Polsce wszystko, co posiadała w swojej niewielkiej autonomii. Mikołaj I odebrał Konstytucje, zamykał szkoły, zaprowadzał rosyjski ład i porządek na ziemiach polskich. Symbolem upadku Powstania jest Cytadela Warszawska. Wybudowana z kontrybucji, którą musieli wpłacić Polacy Rosjanom za działania wojenne, do końca zaborów była symbolem porażki Powstania, ośrodkiem represji dla polskich patriotów, oraz miejscem stacjonowania silnego garnizonu rosyjskiego. Wszyscy uczestnicy Powstania zostali obłożeni sankcjami. Jeżeli uniknęli zsyłki lub więzienia, co było bardzo rzadkie, to tracili swoje majątki, pozycję społeczną, przywileje. Olbrzymim ciosem dla polskich przedsiębiorców było nałożenie ceł zaporowych, którym żaden z nielojalnych Rosji przedsiębiorców, nie był w stanie sprostać.
Arystokracja, ludzie kultury, bogatsi Polacy uchodzili za granice zaboru rosyjskiego, najczęściej do Francji, albo i dalej, do USA. Zostali tylko ci, którzy nie potrafili tego zrobić, albo nie posiadali na to środków. Represje po Powstaniu dotknęły wszystkie stany oraz klasy społeczeństwa polskiego. Królestwo Polskie przestało istnieć, a jego ziemie zostały włączone do Rosji.

 

Dlaczego się nie udało?

Odpowiedzi jest wiele. Przede wszystkim chaos decyzyjny. O ile „doły” chciały walczyć i wyrażały chęci, aby wyruszyć do walki, o tyle „góra” o wiele częściej wolała paktować z przedstawicielami Mikołaja I. Od pierwszego dnia, od powstania Rady, aż po ostatnie dni tego zrywu, najwyższe stanowiska piastowali politycy i generałowie, którym bardzo walka z Rosjanami przeszkadzała. Trudno zarzucać cokolwiek żołnierzom, którzy potrafili wygrywać bardzo ważne bitwy na początku wojny polsko-rosyjskiej. Chłopicki, Skrzynecki, Radziwiłł, to nazwiska, które pobudzają bardzo mieszane uczucia. Prowadzili swoich żołnierzy do zwycięstw, aby za chwilę podejmować decyzje, w których jest brak logiki. Jan Krukowiecki to kolejny przykład dowódcy, którego nazwisko okryło się, może nie hańbą, ale rysą, której nikt, nigdy już nie wymaże.

 

Refleksja


Porażka Powstania boli tym bardziej że ono mogło naprawdę zwyciężyć. Królestwo Polskie może nie byłoby w stanie uzyskać pełnej niepodległości, ale uzyskać więcej ziemi, jeszcze większą autonomię.
Powstanie Listopadowe było drugim zrywem wolnościowym od pierwszego zaboru ziem polskich. Pierwsze, od okresu, kiedy Polski nie było na mapie. Nie było największym, ale o tym przekonali się Polacy w roku 1861.

 

"Bitwy polskie. Leksykon" Tomasz Gąsowski, Jerzy Ronikier, Piotr Wróbel i Zdzisław Zblewski; Wydawnictwo Znak 1999;
"Powstanie listopadowe. Fakty znane i nieznane" Jaworski Jacek; SBM Renata Gmitrzak;
"Powstanie Listopadowe" Śliwiński Artur; Oficyna Wydawnicza RYTM;
www.dzieje.pl
www.wielkahistoria.pl
Zdjęcia i mapy użyte do slajdu: Wikpedia.

 

Swoimi Słowami

Swoimi Słowami
Każdego dnia pokazuję i piszę swoje życie od nowa
Swoimi Słowami
Swoimi Słowami
w Swoimi Słowami o historii
Odsłon: 163

Dodaj komentarz

Wyślij

PANO 20220507 133045