Od zarania dziejów ludzie uwielbiają świętować. Jeżeli nie było ku temu powodu religijnego, państwowego, to wymyślano sobie okazję, a wiele z tych okazji ma swoje trwałe miejsce w kalendarzu. Są takie święta, dni, które upamiętniają ofiary wojen, ludobójstwa, ważnych wydarzeń historycznych i wspomina o nich cały Świat: Dzień Zwycięstwa; Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu; Międzynarodowy Dzień Dziecka; Międzynarodowy Dzień Kobiet. Narody ustanawiają święta, w których wspomina się ważne wydarzenia i daty dla tych Narodów: Święto Konstytucji 3 Maja; Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych; Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Swoje dni mają hutnicy, leśnicy, spawacza, poeci, kolejarze… . Kalendarz pamięta o psach, kotach, koniach a nawet o wróblach i bocianach. Polaków może zainteresować, że Nowy Rok, to także Światowy Dzień Kaca, 7 stycznia jest Dzień Dziwaka a 3 luty, to Międzynarodowy Dzień Kopania Rowów.
Dzień Matki Święcić
Do polskiej historii w sposób szczególny przeszedł 3 Maja: „Dzień Leśnika”. A może to był 3 Marca? Skąd się biorą te wszystkie daty? Organizacja Narodów Zjednoczonych wprowadziła do kalendarzy państw członkowskich dwieście osiemnaście świąt których celem jest zwrócenie uwagi całego Świata na istotne wydarzenia, narody i społeczności. Dodatkowo swoje dni ustanawia UNESCO i Światowa Organizacja Zdrowia. Po zsumowaniu dni ustanowionych przez te organizacje, okazuje się, że mamy ponad trzysta dni upamiętniających, zwracających uwagę na palące problemy, wspominających dobrych ludzi, wspominających działania złych ludzi. Wszystko dla dobra ludzi na Świecie. Wielką wadą tych wszystkich dni jest to, że nie są one wolne od pracy.
Dni, których jeszcze nie znamy
Święta, świętowanie, najczęściej jest kojarzone z obrządkiem religijnym lub uroczystościami organizowanymi przez administrację państwową. Skąd w tym niezwykłym kalendarzy pojawiły się takie egzotyczne dni, jak Dzień spania w dziwnych miejscach czy dzień łapania za pupę?
|
"Święta, świętowanie, najczęściej jest kojarzone z obrządkiem religijnym lub uroczystościami organizowanymi przez administrację państwową. Skąd w tym niezwykłym kalendarzy pojawiły się takie egzotyczne dni, jak Dzień spania w dziwnych miejscach czy dzień łapania za pupę?” – Swoimi Słowami |
Przedstawiciele prawicy jak zwykle wynajdą w tym szaleństwie organizacje mitycznych lewaków. Nie są w stanie zaakceptować faktu, jak wielką jest wyobraźnia ludzka. Nie stawia sobie żadnych granic. Są jednak pewne różnice. Wraz z postępem technologicznym, następujących zmian w prądach filozoficznych i w społeczeństwach, zaczęły się pojawiać nowe, dziwne święta.
Pierwsze cywilizacje
Człowiek dzień święty święcił na wiele sposobów. Pierwsze cywilizacje rozpoczynały rok od składania ofiar bogom odpowiedzialnym za bogactwo plonów. Sumerowie i Babilończycy obchodzili Akitu. Na przełomie marca i kwietnia oddawali cześć Mardukowi i Sarpanitu. W starożytnym Egipcie największe święta były cykliczne i powiązane z wylewaniem Nilu, jubileuszem rządów Faraona, podróży posągów bóstw z Karnaku do Teb i do Luksoru. Ważnym dniem dla Egiptu były zaćmienia słońca. Nieświadomy, pozbawiony wiedzy lud, wierzył, że kapłani posiadali władzę nad znikaniem słońca. Egipcjanie obawiając się, że słońce już nigdy nie zostanie odsłonięte sowicie opłacali kapłanów, przypisując im część boskiej mocy.
Grecy i Rzymianie
Starożytna Gracja i Rzym to wysyp wielu świąt, które dzisiaj przypominają wiele współczesnych „międzynarodowych dni”. Grecy słynęli z Tesmoforii obchodzonych ku czci Demeter, a w których mogły brać udział tylko zamężne kobiety; Dionizje, ku czci Dionizosa, to święta przypominające duże współczene festiwale teatralne i filmowe. Drugą odsłoną tego święta, to obchody ku czci Bahusa, znane z kosztowania winrośli i degustacji dobrego wina; Panatenaje, to odpowiednik świąt niepodległości obchodzonych w wielu krajach bardzo podobnie. Apaturie, nazywane Antesteriami, to coroczne świętowanie początku wiosny.
Rzym nafaszerowany był świętami jak dobra kasza skwarkami. Święto Pracy, Dzień Kobiet, Dzień Dziadków, Święto Zmarłych, Dzień Dziecka i młodości, Sylwester a nawet Dzień Ochrony Środowiska. Nawet cesarze Rzymu rozumieli, jak ważne jest dbanie o czystość i środowisko. Saturnalia to najważniejsze święta ku czci boga rolnictwa, Saturna. Wielodniowa impreza, w trakcie której zawieszano wojny, spotykano się nawet z wrogami, ucztowano i wręczano sobie prezenty. Tak, to było w grudniu, pod koniec roku. Przypadek sprawił, że w podobny sposób rok kończą katolicy, bo przecież nie podejrzewam ojców kościoła o przywłaszczenie sobie formy i terminu od starożytnych Rzymian.
Mezopotamia
Cywilizacje upadały a ich miejsce zajmowały inne. Mezopotamia to przykład następowania jednych po drugich i zawłaszczania sobie dorobku poprzedników, poszerzając go o swoje własne pomysły. Od cywilizacji Symerów, aż do podbicia ich ziem przez Achmenidów w 539 roku przed naszą erą, minęło około trzy i pół tysiąca lat, a święto Akitu, chociaż w zmienionej formie, było cały czas kultywowane. Wszystkie starożytne cywilizacje łączyło jedno: najważniejsze święta miały podłoże agrarne, a nie religijne. Istotnymi były święta społeczne, święta obchodzone przez obywateli. Stąd można wysnuć daleko idące wnioski, że obecność takich dni jak Międzynarodowy Dzień mówienia jak pirat, nie jest dziełem przypadku, ale rozwoju cywilizacji. Skoro można walczyć na miecze świetlne w trakcie obchodów Międzynarodowego Dnia Gwiezdnych Wojen, to kto zabroni wziąć z domu poduszkę i walnąć kogoś w Międzynarodowym Dniu Walki na Poduszki.
Kościół katolicki przeciwko tradycji
Kościół katolicki wraz ze swoją ekspansją doprowadził do wymazania wielu świąt, dni, które zdaniem papieży i kardynałów, godziły w powagę życia chrześcijan. Nie mógł sobie pozwolić na zniesienie wszystkich, ponieważ lokalne społeczności, plemiona, narody, nie pozwalały na całkowite porzucenie swojego dziedzictwa. Ojcowie kościoła przywłaszczali sobie kolejne święta z Grecji, Rzymu, od Celtów, Słowian a nawet Wikingów. Wszystko i imię ojca syna i ducha świętego.
|
"Kościół katolicki wraz ze swoją ekspansją doprowadził do wymazania wielu świąt, dni, które zdaniem papieży i kardynałów, godziły w powagę życia chrześcijan.” – Swoimi Słowami |
W ostatnich dwóch wiekach ludzie, cywilizacje, społeczeństwa, zmieniły swoje oblicza. Ogólny postęp szeroko rozumianej nauki, obalenie wszechwładzy kościoła, rozwój przemysłu, rozwój intelektualny jednostek i mas, wywołał w ludziach pragnienie podkreślenia, jak istotne są ich idee i poglądy. Uważa się, że XVIII wiek był Złotym dla rozwoju edukacji i nauki. Każda gałąź nauki, przemysłu, idei, poglądów chciała mieć swój jeden bardzo szczególny dzień, w którym pozwolono sobie na manifestację i pokazanie się światu.
Ludzie święta lubią
Dni, Święta, wielodniowe festiwale służyły ludziom nie tylko dla zabawy. Był to czas integracji pomiędzy różnymi środowiskami. Nie zawsze i nie wszędzie udawało się świętować pokojowo. Najwięcej konfliktów, zamieszek wywoływały święta i ceremonie religijne. Miesiąc Ramadan i święto Paschy początkowo konfliktowało tylko Bliski Wschód. Wraz z ekspansją Muzułmanów w Europie Zachodniej, Skandynawii, Europie Środkowo Wschodniej Ramadan wywołuje akty agresji wobec świętujących i bardzo często jest używany przez środowiska prawicowe, do siania nienawiści wobec Islamu. Festiwale Nawratri i Diwali są hucznymi obchodami ku czci hinduskich bogów. Festiwal Nawratri oddaje część Bogini Matki Durgi, odbywa się cztery razy do roku, a jednym z jego elementów jest procesja. Zdarza się, że trasa jest wytyczone przez enklawy zamieszkane przez Muzułmanów, co nie zawsze się komuś podoba. Festiwal Diwali, festiwal Świateł to święto radości obwieszczające światu zwycięstwo dobra nad złem. Ale i ten obrządek spotyka się z oporem. Przeciwnikom przeszkadza nadmiar świateł, spożywanie mięsa. Zbieżność tych dwóch, tak od siebie różnych świąt, bywa iskrą zapalną dla szerszych konfliktów. Podobny klimat panuje w trakcie obchodów Dnia Św. Patryka, chrześcijańskiego Bożego Narodzenia w Indiach i na Bliskim Wschodzie.
Absurdy, czy jednak dobra zabawa
Pierwsze, śmieszne i absurdalne, odnotowane w kronikach i kalendarzach dni i święta są datowane na pierwsze wieki średniowiecza. Święto Głupców, Święto Niewiniątek, Paradoks Wielkiego Czwartku czy Walka Postu z Karnawałem pełniły rolę swoistego wentylu bezpieczeństwa. Ludzie otoczeni surowymi nakazami kościelnymi, szukali wielu okazji do rozrywki i zabawy. Współcześnie do gustu wielu Polakom przypadły by Zapusty i ogólne obchody wspomnianego Święta Głupców. Lejący się litrami alkohol, pozwalanie sobie na mniej pruderyjne zachowania, przebieranie mężczyzn za kobiety i odwrotnie, przygotowywały chrześcijan do surowego Wielkiego Postu. Skoro takie rzeczy działy się pod okiem kleru w średniowieczu, to nie powinny dziwić dzisiejsze dni dziwnych instrumentów, spania na zewnątrz czy ręcznika.
Świeckie, nie znaczy obce
Geneza wielu współczesnych świeckich dni nie jest głęboka, jak tych mających korzenie w wierzeniach pierwszych ludzi. Symbolika także bywa różna. Niektóre rozśmieszają do łez, a inne mają zatrzymać na chwilę wszystkich i przymusić do zadumy, przypomnieć ważne, często tragiczne wydarzenie. Sens jest zawsze ten sam: zwrócić uwagę na główną treść. Jedne przyciągną tłumy, inne będą obchodzone kameralnie. Jedne kiedyś były obchodzone tłumnie, a dzisiaj pozostały po nich tylko wspomnienia, są zastępowane przez nowe, których pojawia się coraz więcej.
ludzie rosną
Wraz z rozwojem edukacji, humanizmu, zwiększającej się świadomości ludzi zaczęły się pojawiać Dzień Bezpiecznego Internetu, Praw Zwierząt, Światowy Dzień Aids, Międzynarodowy Dzień Nauczyciela, Dzień Umiejętności Czytania i Pisania. W kalendarzu jest miejsce na Dzień Praw Człowieka, Eliminacji Dyskryminacji Rasowej, Dzień Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet i wspomniane wcześniej Dzień Kobiet i Dzień Dziecka. Kultura nie pozostaje w tyle zapraszając do obchodów Dnia Ochrony Zabytków, Dnia Teatru, Dnia Książki i Praw Autorskich, Światowy Dzień Kina i między innymi dzień różnorodności kulturowej. Swoje miejsce znajdują Dni Kultury Afrykańskiej i Pochodzącej z Afryki, Dzień Języka Ojczystego, Dzień Tańca, Pióra i Filozofii.
Szczególne Dni w PRL-u
Polska Rzeczpospolita Ludowa nie zamierzała być w tyle i zadbała o to, aby nie zabrakło okazji do świętowania wielu grupom społecznym i zawodowym. Huczne obchody Barbórki 
trwają do dzisiaj. Jest to jedno z tych świąt świecko-kościelnych, które potrafiło pogodzić interesy obu stron: episkopatu i partii. Najważniejszym dniem w świeckim kalendarzu było obchodzone 22 lipca Narodowe Święto Odrodzenia Polski. Partia chciał być tak blisko ludzi pracy, jak tylko się dało. To uczucie było często wystawiane na bardzo tragiczną próbę, kiedy władza dopuszczała się zbrodni wobec robotników. Skoro świętowali górnicy, to o zadbano, aby swoje dni mieli hutnicy, stoczniowcy, chemicy, włókniarze, kolejarze, nauczyciele, metalowcy (i nie mam tutaj na myśli fanów mocnego uderzenia) i drukarze i wielu, wielu innych. Wiele z tych dni funkcjonuje do dzisiaj, ale ich forma, ekspresja się zmieniły. Wizyty w zakładach pracy ze strony władzy także się nie odbywają. Każda grupa zawodowa chociaż jeden raz w roku mogła liczyć na słowa uznania ze strony lokalnych pierwszych sekretarzy. Służba zdrowia miała swój wielki Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Wspominałem już o Dniu Zwycięstwa, Święcie Pracy, Dniu Kobiet, Dniu Babci i Dnia Dziadka oraz o Dniu Dziecka. Dni bywały różne, ale scenariusz obchodów bardzo podobny. Zazwyczaj były to dni wolne od pracy dla danej grupy zawodowej. O ile nie była to służba (lekarze, pielęgniarki, strażacy), niekoniecznie bezpieczeństwa. W zakładach pracy organizowano akademie, odczyty, wręczano odznaczenia państwowe i uroczyście ogłaszano awanse. Im mniej było PRL-u, tym mniej uroczystości i mniej pamięci o ludziach pracy. Większość tych dni i świąt, przeszła do historii, moim zdaniem, nie do końca słusznie.
Idee i poglądy
|
" Jest jeden dzień w kalendarzu, który dosłownie dotyczy nas wszystkich. Nie ważne w co wierzymy, na kogo głosujemy czy wolimy schabowe zamiast tofu. To dzień Mamy.” – Swoimi Słowami |
Te wszystkie dni, jednodniowe święta są obchodzone przez ludzi, których łączy ta konkretna idea, jak choćby dzień czystych okien, dzień sąsiada czy dzień pączka. To są obchody lokalne. Jest jeden dzień w kalendarzu, który dosłownie dotyczy nas wszystkich. Nie ważne w co wierzymy, na kogo głosujemy czy wolimy schabowe zamiast tofu. To Dzień Mamy. W Polsce obchodzony dwudziestego szóstego maja, a na Świecie najczęściej w drugą niedzielę maja. W Rosji, Albanii Wietnamie Dzień Mamy jest obchodzony 8 marca. W pierwszą niedzielę maja Dzień Mamy obchodzą Hiszpanie, Portugalczycy, Litwini i Węgrzy. Święto jest obecne w osiemdziesięciu krajach i jest ono zróżnicowane kulturowo.
Gaia i Reia
Jak to się zaczęło? Zanim o osiemnastowiecznej Brytanii, najpierw o starożytnych Sumerach, Babilończykach, Grekach i Rzymianach. Ninhursag, Gaja i Reja, Kybele, to Wielkie Boginie symbolizujące płodność i urodzaj. Ninhursag nazywana była Matką Bogów, a mlekiem z jej piersi byli karmieni wszyscy ziemscy władcy z Nabuchodonozorem II włącznie. Egipcjanie oddawali cześć wszystkim matkom w trakcie Dnia Matki Życia i Dnia Pięknej Matki. Uroczysta procesja przechodziła ulicami miast i honorowała wszystkie matki, wręczając prezenty. Oddawanie czci Matce było obowiązkowe także z tego względu, że Egipcjanie uważali każdą z mam za ludzkie uosobnienie Izydy, żony Ozyrysa, z którym w Egipcie żartów nie było. Grecy nie ograniczali się do obchodów jednodniowych. Przez trzy dni marca od 15 do 18, obchodzono Dni Matki Natury ku czci Gai. Z upływem czasu kult został rozszerzony o jej córkę Reję, będącą boginią płodności i opiekunką dzieci. Prywatnie była matką Demeter, Hadesa, Hery, Hestii, Posejdona i Zeusa. Córka Rei, Demeter, także odpowiadała za płodność, ale plonów ziemskich, odpowiadała za rolnictwo i urodzaj.
Rzymianie
|
" Rzymianie zrobili dokładnie to samo, co później kościół katolicki z wierzeniami i bogami synów Remusa i Romulusa. Zaadoptowali ile się dało, pozmieniali nazwy, trochę poprzestawiali daty i wszyscy, może poza Grekami, byli prawie zadowoleni..” – Swoimi Słowami |
Rzymianie zrobili dokładnie to samo, co później kościół katolicki z wierzeniami i bogami synów Remusa i Romulusa. Zaadoptowali ile się dało, pozmieniali nazwy, trochę poprzestawiali daty i wszyscy, może poza Grekami, byli prawie zadowoleni. W Rzymie święta ku czci Gai i Rei zastąpiono dwutygodniowym festiwalem ku czci bogini Kybele i Attisa. „Z początku my sami, spadnąwszy z nieba i żyjąc z nimfą, -pisał Salustiusz- jesteśmy przygnębieni i powstrzymujemy się od zboża oraz wszelkiego tłustego i nieczystego jedzenia, ponieważ jedno i drugie jest wrogie duszy. Potem następuje ścięcie drzewa i post, jakbyśmy również odcinali dalszy proces rodzenia. Potem karmienie mlekiem, jakbyśmy się na nowo narodzili; po których nadchodzą radości i girlandy i niejako powrót do bogów”. Obchody rzymskie były daleko inne od tych znanych z Grecji czy Egiptu. W trakcie Hiliariów okresowo wstrzymywano się od spożywania pokarmów mlecznych. Po dziewięciu dniach następował dzień krwi, w trakcie którego uczestnicy się biczowali i zakopywali drzewo. Kolejny dzień był huczną zabawą nazywaną „Tłumem matek”. Mężatki i kobiety w ciąży gromadziły się w świątyni Junony, składały ofiary z kwiatów i modliły się o dobry poród dla błogosławionych. Mężowie składali kadzidło w ofierze, jednocześnie modląc się o powodzenie w stanie małżeńskim. W tych dniach prawo pozwalało na łamanie prawa obowiązującego w Rzymie. Rzymskie Żony, Matki, mogły organizować ucztę niewolnikom, były obdarowywane przez mężów i dzieci.
Maria wchodzi na salony
Upadek Rzymu, to upadek wszystkich bogiń, bogów, obrządków, uznanych przez papiestwo za pogańskie. Rozpoczęła się wielowiekowa dominacja kleru katolickiego nad Europą. Miejsce starożytnych bogiń zajęła wszechobecna Matka Boska. Początkowo tylko jedna. Wraz z coraz większą ekspansją katolicyzmu, przybywało matek boskich, aż dzisiaj w samej Polsce można się doliczyć kilkudziesięciu, a w Europie, ponad dwa tysiące. Każda diecezja pragnie mieć swoją własną, prywatną. Kult Maryjny rozpowszechnił się tak bardzo, że jeden z synodów bardzo poważnie się zastanawiał nad ustanowieniem czwórcy świętej.
Matczyna niedziela
Dni Matki, znane ze starożytnych obchodów jako uroczystości skierowane w znacznej mierze do ziemskich mam, zostały powiązane z obchodami maryjnymi. Oficjalnie za pierwsze dni matki uznaje się obchody z XVII wieku. W Wielkiej Brytanii zaczęto obchodzić „matczyną niedzielę”, którą początkowo celebrowano w czwartą niedzielę postu. Tradycyjnie wówczas składano na ręce rodzicielki podarki, przede wszystkim kwiaty (zwyczajowo fiołki) i słodycze lub wypieki, w zamian otrzymując jej błogosławieństwo. Pierwsze wzmianki o szczególnych względach wobec własnej rodzicielki są datowane na pierwszą połowę XVI wieku. Wtedy to, w czwartą niedzielę postu odbywano coroczne pielgrzymki do regionalnych kościołów, nazywanych kościołami -matkami. Wiek XIX, wiek rewolucji przemysłowej zapomniał o roli, jaką każda mama pełni w społeczeństwach. Dopiero działalność Constance Penswick-Smith, brytyjskiej aktywistki z początku XX wieku, przywróciła Matkom ich należne miejsce w hierarchii społecznej, ale i w kalendarzu.
Dzień Matki Official
Pierwszy raz oficjalnie Dzień Matki obchodzono jednak dopiero w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Został on zorganizowany dzięki zabiegom amerykańskiej nauczycielki Annie Marii Reeves Jarvis, która – inspirując się brytyjskim świętem – dała w 1858 roku pomysł na Dni Matczynej Pracy. Te były celebrowane do 1905 roku, kiedy jej córce udało się przekonać władze stanowe do ogłoszenia świętem Dnia Matki. Z biegiem czasu zwyczaj ten rozpowszechnił się niemal w całym kraju, zaś w 1914 roku Kongres Stanów Zjednoczonych uznał przypadający na drugą niedzielę maja Dzień Matki za święto narodowe.
Dzień Matki w Polsce
W Polsce Dzień Matki oficjalnie zaczęto obchodzić w Krakowie 26 maja 1914 roku. Dla Polaków, którzy cały czas byli pod zaborami, święto podniosło wszystkich na duchu. Po Wielkiej Wojnie organizacją pierwszych świąt czczących mamy zajmował się Polski Czerwony Krzyż. Święto nie było przypisane do jednego konkretnego dnia, ale jego charakter podobny. W tym dniu szczególnie zachęcano do obdarowania mam bukietem kwiatów, wyręczeniu w domowych obowiązkach, uznania ich wielkiego wkładu w rozwój Rzeczpospolitej. Aż do końca II wojny światowej nie było jednego dnia, który na stałe by się kojarzył z tym szczególnym dniem.
W USA odgórnie, w Polsce oddolnie
O ile w USA i w Wielkiej Brytanii do wpisania święta Matki w kalendarz niezbędne były obrady parlamentów, w Polsce stało się całkowicie oddolnie i bez potrzeby angażowania władz państwowych. Pierwsze kalendarze drukowane jeszcze w latach czterdziestych, podawały, że 26 maja jest oficjalnym Dniem Matki. Pomysł spodobał się środowiskom związanym z edukacją i nauką. Swoje trzy grosze dołożyły rodzące się społeczne organizacje kobiece, takie jak późniejsza Liga Kobiet. Szkoły, przedszkola, zakłady pracy zaczęły organizować akademie, koncerty, wręczały wyróżnienia, skromne prezenty, goździki wszystkim mamom.
Biednie, bogato i znowu biednie
|
" W dniach poprzedzających Dzień Matki w sklepach mężowie i dzieci mogły dokonać ekskluzywnych zakupów towarów, których na co dzień brakowało: zagraniczne kosmetyki, importowane kawy i słodycze. Goździki zostały zamienione na konwalie, kwiaty bzu, narcyzy i tulipany.” – Swoimi Słowami |
Do końca lat 60 Dzień Matki był chowany w cień Dnia kobiet. Ekipa Edwarda Gierka postanowiła to zmienić. Skromne, domowe upominki zamieniono na ordery i okolicznościowe, wartościowe materialne prezenty. Skromne lokalne akademie zmieniły się w huczne imprezy. Z całego kraju zapraszano delegacje mam, kobiet pracujących na spotkanie z Edwardem Gierkiem i premierem Piotrem Jaroszewiczem. W dniach poprzedzających Dzień Matki w sklepach mężowie i dzieci mogły dokonać ekskluzywnych zakupów towarów, których na co dzień brakowało: zagraniczne kosmetyki, importowane kawy i słodycze. Goździki zostały zamienione na konwalie, kwiaty bzu, narcyzy i tulipany. Wraz z usunięciem Edwarda Gierka, obchody dnia matki także zostały odsunięte na dalszy plan. Znowu stały się kameralne, rodzinne. Kryzys lat 80 dobijał kolejne przedsiębiorstwa i nie wielu ludzi planowało zakupy dla mamy, ale w ogóle chciało cokolwiek wartościowego do jedzenia kupić. Stan Wojenny jeszcze bardziej oddalił społeczeństwo od władzy ludowej. Nawet najwięksi partyjni optymiści przestali wierzyć w cud nad Wisłą. Ostoją, która przypominała o tym święcie, o tym dniu był Kościół Katolicki, nawołujący do składania życzeń wszystkim mamom, organizujący lokalne uroczystości.
Współcześnie
Przemiany w Polsce z końca lat 80, transformacja ustrojowa, całkowicie porzuciła ideologiczną stronę obchodów tego szczególnego dnia. Dzień Matki stał się świętem stricte rodzinnym, ale i bardzo komercyjnym. Jak wszystko dzisiaj. Polacy należą do rodziny narodów, które starają się dbać o więzi rodzinne, ale z drugiej strony, nie poświęcamy już tak dużo czasu na prezenty wykonane ręcznie, wybierając wizytę w sklepie. W ostatnich dekadach popularnym stało się wręczanie upominków – voucherów na zabiegi SPA, wizyty u kosmetyczki czy do teatru.
Nie mówię, że kiedyś było lepiej, a dzisiaj jest źle. Mówię, że jest inaczej. Trudno oddzielić postęp technologiczny, od codzienności. Z drugiej strony, może czasami warto spróbować się cofnąć do czasów „kiedyś”?
Może nie zorganizujemy wielkiej akademii, może nie wręczymy orderów, ale pozyskamy uśmiech i radość, a ten towar cały czas jest bezcennym.
Przemek Pol, Swoimi Słowami.
Lubisz moją twórczość?
Podobają się tobie moje filmy?
Postaw mi kawę w serwisie Buy Coffe
Obojętnie jaką, to Ty zapraszasz









Dodaj komentarz