Początek lata, wakacje, to czas, w którym każdy szuka wypoczynku, ukojenia, wyjazdów i zabawy. W tym roku początek astronomicznego lata przypadł na godzinę 10:26, 21 czerwca. To najdłuższy dzień tego roku. Przez wieki, ten czas był magicznym. Słowianie rozpalali ogniska, młode niezamężne dziewczęta puszczały wianki, a młodzieńcy wyławiali owe wianki, co miało połączyć oboje w szczęśliwy związek małżeński. W magiczną, pierwszą noc astronomicznego lata, złaknieni bogactwa i szczęścia materialnego, wychodzili do lasu, szukając Kwiatu Paproci, który zakwitać miał w tę jedną, szczególną noc. Zwyczaje naszych przodków, nie podobały się urzędnikom kościoła katolickiego. Nie udało się im do końca zniszczyć tradycji naszych ojców i zwyczajem tej instytucji, z Nocy Kupały, zrobiła się Noc Świętojańska.
Noc Kupały czy Noc Świętojańska
W Leszczyńskim Muzeum Okręgowym, okresowo, od 2007 roku można podziwiać obraz Włodzimierza Tetmajera zatytuowany „Noc Świętojańska”. Słońce schowane za horyzontem, niknąca poświata, ognisko, młodzi ludzie, zabawa. Wizja Włodzimierza Tetmajera wydaje się mroczna i ciemna, wiele zasłaniająca i tajemnicza. Bardzo różnie twórcy ludowi przedstawiali odbiorcom własną wizję obchodzenia najkrótszej nocy w roku. Tetmajer schował się za mrokami nocy i subtelnym blaskiem ogniska. Iwan Sokołow ożywił mroki nocy i przedstawia radosne skoki przez ogień. Isaak Lewitan z kolei prowadzi w głąb puszczy, odkrywając zakwitły kwiat paproci.
Słowianie
|
" Mimo wszystko nasi przedchrześcijańscy przodkowie nie wszystko rozumieli, nie wszystko potrafili sobie odpowiednio poukładać i stąd wzięły się południce, północnice, topielce i cały Bestiariusz, przepełniony demonami, zjawami, diabłami, duszkami i stworami. " – Swoimi Słowami |
Zanim posłannicy kościoła katolickiego pozamieniali tabliczki wszędzie, gdzie się dało na łacińskie, życie naszych praojców upływało we względnym, poukładanym spokoju i porządku. Słowiański kalendarz opierał się na fazach księżyca oraz na okresach związanych z uprawą zbóż. Cykl życia Słowian był zespolony z cyklami zachodzącymi w przyrodzie: wiosnę i lato przeznaczano na pracę w polu, a jesień i zimę, na odpoczynek i regenerację. Wiele świąt o charakterze rodzinnym obchodzono właśnie jesienią i zimą. Miało to związek z tym że domownicy w większości nie mieli tylu obowiązków. Rok rozpoczynał się na wiosnę, a kończył pod koniec lutego lub na początku marca. Kolejne Nowolecie rozpoczęło swój bieg. Obserwacja Natury pomagała ludziom rozsądnie zasiać, dopilnować plonów i o odpowiednim czasie, zebrać z pól. To właśnie lato było najważniejszą częścią roku.
Bóstwa
Słowianie nie mogli żyć bez bogów. Ich zadaniem było pilnowanie, aby pomiędzy ludźmi i w Naturze, nie występowały problemy. Topienie Marzanny kończyło czas rządów Moreny. Bogowie Słowiańscy nie byli tylko i wyłącznie źli albo tylko i wyłącznie dobrzy. Każde z bóstw było wybuchową mieszanką charakterów. Morena była przede wszystkim zła. Ludzie widzieli w niej śmierć, mróz, choroby i nieurodzaj. Rytualne zniszczenie jej kukły, miały uśpić ją na kilka miesięcy, zabierając jej wszelkie moce czynienia zła. Palenie kukły symbolizowało zabijanie zimy, a ciepło od ognia, otwierało portal wiośnie i budziło Jaryłę i Ładę: bóstwa odpowiedzialne za płodność, miłość, wiosenne słońce i wiosenne odrodzenie.
Bestiariusz
Słowianie potrzebowali przeróżnych bogów jak powietrza. Miało to związek z żywiołami i zjawiskami naturalnymi. Dzisiaj nauka, medycyna, potrafi nam odpowiedzieć na wiele trudnych pytań, na które brak było odpowiedzi. Nie oznacza to, że wszyscy przodkowie byli ciemni jak tabaka w rogu. Kapłani, szeptuchy potrafili radzić sobie naturalnymi środkami z wieloma zatruciami i dolegliwościami. Mimo wszystko nasi przedchrześcijańscy przodkowie nie wszystko rozumieli, nie wszystko potrafili sobie odpowiednio poukładać i stąd południce, północnice, topielce i cały Bestiariusz, przepełniony demonami, zjawami, diabłami, duszkami i stworami.
Kalendarz
Noc Kupały była oddaniem wielkiego hołdu i ukłonu wobec bóstwa Kupały i Żywiołom Ognia i Wody: Słońcu i Księżycowi. Świętowanie w pierwszą noc lata kończyło półroczny okres obrządków, rozpoczynający się od Dziadów przez Szczodre Gody, aż do Jarych Godów. Zabawa w Noc Kupały rozpoczynała czas szczęścia, urodzaju i dobrobytu. Kupała nazywany także Kupało to jeden z najważniejszych bogów występujących w słowiańskim panteonie. Kupała często jest utożsamiany z ogniem, wodą i płodnością. W literaturze zdarzają się przypadki nazywania Kupały bóstwem reprezentującym słońce, ale to są za daleko idące wnioski. W „Powieści minionych lat” kronikarz znany z imienia Nestor, wspomina o innej postaci reprezentującej Słońce, o Dadźbogu, synu Swaroga. Jego imię pochodzi od słowa dać, co sugeruje postać szczodrą i opiekuńcza. Noc Kupały stanowiła rytualny obrządek poświęcony również jemu.
Noc Kupały
Świętowanie rozpoczynało się od wygaszenia w domostwach wszystkich ognisk i palenisk. Społeczność gromadziła się w miejscu, gdzie przez kilka dni przygotowywano wielkie ognisko, dookoła którego nie brakowało mniejszych palenisk. Ognisko rytualne musiało stanąć tuż przy rzece lub jeziorze. Miało to związek z innym rytuałem, czyli puszczaniem wianków na wodzie, przez panny, które w taki sposób deklarowały, że są już gotowe opuścić dom rodzinny i założyć swój własny. Ognisko rytualne rozpalano, używając koła przypominającego piastę. Okręcone sianem namoczonym smołą koło nakładano na stojący pionowo niewielki kołek i kręcono coraz szybciej, aż do pierwszego ognia. Rozpalone koło przenoszono do głównego ogniska i podpalano. W zależności od regionu, do podpalenia wykorzystywano specjalnie przygotowane dwie gałęzie lub dwie deski. Mniejsze ogniska były odpalane od ognia przeniesionego z głównego ogniska. Rytualne rozpalenie ognia miało kolosalne znaczenie. Gdyby się to z jakiegoś powodu nie udało, oznaczałoby, że dana społeczność w którymś momencie rozgniewała bogów i nie mogą liczyć na ich opiekę i obfite plony. Stąd bardzo staranne przygotowanie samego ogniska, jak i „rozpałki”.
Wianki, ogniska i kwiat paproci
|
" Przy świetle ognia, panny schodziły na brzeg rzeki bądź jeziora, albo wchodziły do wody, podpalały świecę płomieniem koniecznie pochodzącym od głównego ogniska i puszczały wianki, po czym wracały i dorzucały zioła zebrane przed zmierzchem do ogniska. Kawalerowie wypatrywali, który wianek należy do konkretnej panny. Wyłowienie wianka, na którym dalej paliła się świeca, wróżyło szybkie zrękowiny i wesele. " – Swoimi Słowami |
Wszystkie, najważniejsze uroczystości związane z Nocą Kupały odbywały się przy głównym ogniu. Przed zapadnięciem zmroku kobiety i dziewczęta wychodziły na łąki, aby zbierać lecznicze zioła oraz kwiaty na wianki. Część ziół wykorzystano na oplatanie opłotków, domostw, aby chronić gospodarzy i dobytek od wszelkiego złego, a część pozostawiono, aby dorzucić do rytualnego bądź pobocznego ogniska i wrzucić do najbliższej rzeki lub jeziora. Panny pragnące wyjść za mąż wyplatały wianki, wplatając pomiędzy gałązki, świece bądź łuczywo. Każdy wianek musiał nieść światło. Zapadający zmierzch zapraszał wszystkich uczestników do głównego ogniska, gdzie rozpalano święty ogień. Przy świetle ognia, panny schodziły na brzeg rzeki bądź jeziora, albo wchodziły do wody, podpalały świecę płomieniem koniecznie pochodzącym od głównego ogniska i puszczały wianki, po czym wracały i dorzucały zioła zebrane przed zmierzchem do ogniska. Kawalerowie wypatrywali, który wianek należy do konkretnej panny. Wyłowienie wianka, na którym dalej paliła się świeca, wróżyło szybkie zrękowiny i wesele. Wianki, których nurt wody poprowadził w szuwary lub inne niedostępne miejsca, bardzo źle wróżyły pannom, które je puszczaly. Następował czas zabaw i tańców. Obowiązkowym punktem były skoki nad ogniskiem. W trakcie skoku para trzymająca się za ręce, której uścisk się nie rozerwał, przyjmowała to jako dobrą wróżbę na nadchodzące lato i zbiory. Skok przez ogień symbolizował oczyszczenie, zapewniał zdrowie i ochronę bóstw. Około północy wszyscy wchodzili do wody, aby zaznać oczyszczającej kąpieli. Woda jest bezcenną dla życia, co stanowiło kolejny, jeden z najważniejszych w słowiańskich wierzeniach punkt: szacunek do Natury, okazywanie jej wdzięczności i bliskości. W niektórych społecznościach, po zaznanej kąpieli, dopuszczano, że młoda para: panna i kawaler, który wyłowił wianek, mogli udać się „na stronę” i nikt nie mógł przeciwko temu protestować. Oficjalnie młodzi wyruszali na poszukiwanie Kwiatu Paproci. Nieoficjalnie, w książce "Słowiański przewodnik po świętowaniu" Anna Stasiak wylicza, że w dziewięć miesięcy od Nocy Kupały, przybywało wielu nowych członków lokalnego społeczeństwa. Niekoniecznie ślubnych. Przez całą noc, aż do rana trwały tańce i zabawy przy ogniu, któremu towarzyszyła obfita konsumpcja jadła i specjalnie przygotowanych na tę okazję miodów.
Bogowie chcą darów
Nie zapominano o bóstwach. Przez całą noc obficie składano dary i wznoszono modły. Dary składane bóstwom w tę szczególną noc w roku, nie miały być krwawe. Składano więc wieńce i wiązanki z bylicy, łopianu, dziurawca, ruty, dziewanny, mięty, rumianku i jeżeli komuś się udało go odnaleźć, Kwiatu Paproci. Wszystkie zioła były starannie przygotowane i podzielone. Jedne na wianek, drugie na spalenie w rytualnym ogniu, a trzecie na wrzuceniu do rzeki bądź jeziora.
Kupała
Kim tak naprawdę był Kupała? Tego nie wie nikt. Dotyczy to zresztą wszystkich bogów, których ludzie od początku swojego istnienia tworzyli tysiącami. Jedne dzisiaj są uważane za najprawdziwsze, a inne za pogańskie. Oczywiście, to zależy od punktu siedzenia. Pierwsze wzmianki o samym bóstwie (to nie to samo co opisy obchodów święta przesilenia) pojawiają się bardzo późno, bo dopiero w XVII wieku. Pierwsze wzmianki o Nocy Kupały lub Sobótce pojawiają się w księdze, w tzw „Latopisie Ipatiewskim”. Datowany na XIII bądź XVI wiek dokument jest zbiorem przepisanych wcześniejszych tekstów, pisanych przez mnichów i kronikarzy. To w Latopisie znajduje się wpis datowany na 1168 rok opisujący słowiańskie zabawy, składanie ofiar, puszczanie wianków i palenie ognisk przez Słowian. W dokumencie bardzo stanowczo jest podkreślony opór, z jakim duchowieństwo reagowało na święta naszych polskich praojców.
Słowianie kontra Papieże
|
" Kim tak naprawdę był Kupała? Tego nie wie nikt. Dotyczy to zresztą wszystkich bogów, których ludzie od początku swojego istnienia tworzyli tysiącami. Jedne dzisiaj są uważane za najprawdziwsze, a inne za pogańskie. Oczywiście, to zależy od punktu siedzenia. " – Swoimi Słowami |
Noc Kupały należy do tych tradycji przedchrześcijańskich, które obroniły się przed rzymskokatolickim duchowieństwem. Oczywiście, nie można było już mówić o pogańskim pochodzeniu tegoż święta i o jego słowiańskim patronie. Pojawiła się Noc Świętojańska. O ile obchody Nocy Kupały były ruchome i uzależnione od fazy księżyca, o tyle Noc Świętojańska przypada na przełom z 23 na 24 czerwca każdego roku. Kościół patronem ogłosił Jana Chrzciciela i przeprowadził inkulturację po swojemu. Obrzędy uznawane za pogańskie od tej pory miały symbolizować chrzest i palenie złego. W końcu Jan Chrzciciel zajmował się chrzczeniem wodą. Nie wszyscy przyjmowali nową religię bez żadnych zastrzeżeń. Nazywanie Polski z końca X wieku państwem chrześcijańskim, to stwierdzenie dużo na wyrost. Chrześcijanami byli Książe Mieszko I, była jego żona Dobrawa, Bolesław Chrobry, dworzanie i możnowładcy, bo mieli w tym swój interes. Chrzest Mieszka I to była przede wszystkim polityczna decyzja. Prości mieszczanie, ludzie zamieszkujący wsie pozostali wierni tradycjom ojców. Musiał minąć jeszcze jeden wiek, zanim kler katolicki całkowicie położył swoją rękę nad wierzeniami ówczesnych mieszkańców Polski pierwszych Piastów.
Chrześcijane
Ekspansji kościoła rzymskokatolickiego nie dało się zahamować i plemię po plemieniu, naród po narodzie, podbił on całą Europę. Wraz z podbojami zaczęły ginąć rdzenne wierzenia i rdzenni bogowie. To przede wszystkim dzięki wielu władcom chrześcijańskim, wiernym rozkazom papieży, niszczono przedchrześcijańskie miejsca kultu, grodziska i miejsca pochówków. Niszczono posągi Światowida, Trygława i Peruna. Jednym z artefaktów wieków przedchrześcijańskich, datowany na IX i X wiek, jest Posąg ze Zburcza. Wizerunek jest przypisywany Światowidowi, a można go oglądać w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.
Bibliografia
"Powieść minionych lat" Nestor; Biblioteka Narodowa; 1968 i 2014 rok;
„Mitologia Słowian” Aleksander Gieysztor; Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego; 1982 wyd.1.; 2022 wyd. współczesne;
"Bestiariusz słowiański. Część pierwsza i druga" Vargas Witold, Zych Paweł; Wydawnictwo Bosz; 2017;
"Dary bogów" (Saga Słowiańska Tom I) Witold Jabłoński; Wydawnictwo Genius Creations; 2018 rok;
"Słowiański przewodnik po świętowaniu" Anna Stasiak; Wydawnictwo Insignis; 2025 rok;
"Mitologia słowiańska" Jakub Bobrowski, Mateusz Wrona; Wydawnictwo Bosz; 2022 rok;
Lubisz moją twórczość?
Podobają się tobie moje filmy?
Postaw mi kawę w serwisie Buy Coffe
Obojętnie jaką, to Ty zapraszasz!










Dodaj komentarz