Święty Mikołaj vs Gwiazdor. To ich jest dwóch??

Im człowiek starszy, tym coraz więcej traci ze swojego wewnętrznego dziecka. Smutne. Grudzień to miesiąc przepełniony dziecięcą magią z wielu powodów. Kończący się rok, to okres podsumowań, oceny tego, co się udało, a nad czym trzeba jeszcze popracować. W ostatnią noc huczna zabawa i kolejny rok, pełen nowych wyzwań, albo i tych starych, tylko lekko przetartych papierowym ręcznikiem.
Magia grudnia to przede wszystkim, czas świąteczny. W szczególności 6 i 24 grudnia, kiedy to do naszych domów, przez kominy, a w blokach przez otwory wentylacyjne, najścia dokonuje niejaki Mikołaj. Dlaczego mowa o dwóch dniach, a nie jednym? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć.


5 grudnia, w polskiej tradycji, obowiązkiem dzieci było wypastowanie butów… Tak, w latach 80 buty dziecięce były odrobinę inne. Zostawialiśmy je w korytarzu i kładliśmy się spać. Rano 6 grudnia znajdowaliśmy słodycze, jakie się udało zdobyć rodzicom, małe zabawki, o ile się rodzicom takowe zdobyć. Im mniej PRL-u, to buty zamieniły się w skarpety, albo upominki magicznie chowały się pod poduszką, lub w innym widocznym miejscu.

Popularność tego święta, a dokładniej związane z nim obyczaje obdarowywania się prezentami były tak silne, że nawet Marcin Luther nie odważył się na wymazanie tego święta z protestanckiego obrządku, a jedynie zmienił święto, na „Dzień Mikołaja”. Swoimi Słowami

 

 Jak to było na samym początku?

Wszystko zaczęło się od legendy, o biskupie Mikołaju z Miry. Dzisiaj, jedyne co wiem o jednym z najsłynniejszych świętych kościoła image katolickiego, to w większości średniowieczne przekazy, którym trudno dać wiarę. Nie mniej wiemy, że Mikołaj urodził się około 270 roku w Patarze. Dokumenty z wieków V, VI, VIII i IX bardzo często przeczą same sobie, ale nie dają odpowiedzi na najważniejsze pytania. Dlaczego to właśnie tej postaci przypisuje się wielkie dobro, wzajemne obdarowywanie się podarkami, szczególnie w dniu 6 grudnia. Wierząc podaniom, Mikołaj znany był ze swojej dobroci i szczodrości wobec ubogich, a jego postawa zawsze sprawiedliwa, ale tylko wobec katolików. Wobec zwolenników Ariusza był już o wiele mniej łaskawy. Nie o samym Mikołaju dzisiaj mowa, a o Mikołajkach, a te są obchodzone w rocznicę śmierci biskupa Mikołaja.

 

Tradycja Mikołaja

Żyjący w IV wieku biskup Mikołaj przez całe swoje życie otrzymał wiele łaski bożej oraz opieki opatrzności. Słynął ze swojej dobroci, szeroko roztaczanej opieki nad najbiedniejszymi. Tyle podają mity i legendy. Do najsłynniejszych jest ta, o workach złota podarowanych trzem córkom, ratowaniu żołnierzy Konstantyna przed wykonaniem kary śmierci, żeglarzach i zbożu, czy legendzie o śnie i wyborze nowego biskupa Miry. Początki kultu Mikołaja, to IX wiek i pierwotnie obchodzony był wśród chrześcijan na wschodzie. Nie wiele później kościół katolicki oficjalnie wpisał do kalendarza 6 grudnia, jako dzień pamięci o świętym biskupie Mikołaju. Popularność tego święta, a dokładniej związane z nim obyczaje obdarowywania się prezentami były tak silne, że nawet Marcin Luther nie odważył się na wymazanie tego święta z protestanckiego obrządku, a jedynie zmienił święto, na „Dzień Mikołaja”.

Kler swoje, a lud swoje.

Sobór Watykański II przeprowadził jedną z największych rewizji wszystkich świętych kościoła katolickiego. Wiele czasu poświęcono kultowi Mikołaja, z jednej strony podważano jego istnienie, a z drugiej obawiano się reakcji wiernych. W tym okresie Mikołajowi poświęcono nie tylko ołtarze, ale i całe kościoły, parafie, okrzyknięto patronem dzieci, wszystkich czyniących dobro. Papież Paweł VI zaproponował, aby wykreślono owo święto z oficjalnego kalendarza, ale pozwolił na „dobrowolne wspomnienie” postaci jednego z najbardziej rozpoznawanych Świętych Kościoła Katolickiego.

A tymczasem?

 DSC6568
 Szósty grudnia jest uznawany, jako dzień obdarowywania się drobnymi prezentami. Utarło się, że ten obyczaj dotyczy głównie Najmłodszych, ale któż nie lubi otrzymywać prezentów? W okolicy szóstego grudnia w przedszkolach, szkołach organizowane są Mikołajki, spotkania grupowe, klasowe, okolicznościowe dyskoteki, a nawet akcje charytatywne. Wszystko po to, aby w tym dniu, w jego najbliższej okolicy, dookoła nas, o ile to możliwe, zagościły radość, hojność i kultywowanie tradycji. Jedną z najbardziej barwnych tradycji około mikołajkowej są jarmarki świąteczne, które dzisiaj są mocno skomercjalizowane, a ich pierwotny cel, został mocno zapomniany. Kto ma odrobinę starszy PESEL, ten wie, że kalendarz miał kiedyś swój ład i porządek. Brakuje dzisiaj tego trwania przy tradycji. Pierwsze świąteczne ozdoby w domach, mieszkaniach, kościołach, sklepach, zaczęły się pojawiać dopiero po szóstym grudnia. Podobnież było z reklamami w telewizji, a „Last Christmas” w stacjach radiowych wybrzmiewało nieśmiało dopiero po szóstym. Dzisiaj, to wszystko się wywróciło do góry nogami.

Skoro Mikołaj przychodzi szóstego grudnia, to kto pojawia się 24?


Mikołajki w kalendarzu wiernych kościoła katolickiego oznaczają ostatnie przygotowanie do Bożego Narodzenia. Nie będę dzisiaj wchodził w pochodzenie, genezę tegoż Święta, jak to Ojcowie Kościoła mieli w zwyczaju zawłaszczać nie tylko ziemię, czy ograbiać z pieniędzy swoich wiernych i sięgnęli po tradycje i wierzenia lokalnych plemion Słowian, Celtów, German. Tym ostatnim zawdzięczamy choinkę, którą później ozdabiamy przeróżnymi artefaktami. 

W okolicy szóstego grudnia w przedszkolach, szkołach organizowane są Mikołajki, spotkania grupowe, klasowe, okolicznościowe dyskoteki, a nawet akcje charytatywne. Wszystko po to, aby w tym dniu, w jego najbliższej okolicy, dookoła nas, o ile to możliwe, zagościły radość, hojność i kultywowanie tradycji. Swoimi Słowami

 

Święty Mikołaj vs Gwiazdor

Najważniejsze różnice pomiędzy Mikołajem a Gwiazdorem, to nie tylko dzień, w którym przynoszą prezenty. Mikołaj np. nie przynosi rózgi, jest wesoły i nie zadaje trudnych pytań podczas rozdawania prezentów. Mikołaj swoimi prezentami obdarowywał cały kraj, jemu zawdzięczamy czerwony strój z białym futrem i czapkę z pomponem.
Z Gwiazdorem, to już inna para kaloszy. Ten nie rozdaje prezentów bezinteresownie, często zadaje trudne pytania i niegrzecznym dzieciom rozdaje rózgi, zamiast prezentów. Jego odzienie także nie przypomina Mikołaja. Ciemny płaszcz, kożuch, futrzana czapka i mina nie zawsze uśmiechnięta. Gwiazdor występował w Wielkopolsce, na Kujawach, Kaszubach i Pomorzu Zachodnim.  

Obaj Panowie różnią się swoimi korzeniami.

W Polsce, Słowianie.


Mikołaj to postać wywodząca się z Kościoła Katolickiego, a Gwiazdor swoje korzenie ma w tradycjach słowiańskich, germańskich. Gwiazdor fb
pierwotnie łączony był z obchodami Szczodrych Godów 24 grudnia. W tym dniu Słowianie darowali sobie drobne podarunki, drobne zabawki. W zagrodach pojawiali się poprzebierani kolędnicy. Tradycja Szczodrych Godów została przeniesiona na katolickie obrządki: dwanaście potraw, kolędowanie, pamięć o zmarłych, czyli zostawienie jednego pustego naczynia. Tradycję rozdawania prezentów kościół katolicki przyjął jako swoją i zamienił bohaterów, którzy podarki roznosili. Mowa oczywiście o Gwieździe Betlejemskiej i Trzech Królach.

 

W Niemczech Germanie.


Nie wszystko, co pochodzi z Niemiec, jest złe. Bywały czasy, że po naszych drogach jeździły wielkie Porsche z długimi lufami, ale projekt został porzucony i postawiono na o wiele wygodniejsze, lepiej wyposażone samochody sportowe. To właśnie Niemcom zawdzięczamy choinkę, którą kiedyś zwyczajnie się wycinało w lasach, a dzisiaj trzeba ją zakupić, jeżeli marzy nam się żywe drzewko. Drzewko ubieraliśmy, ciesząc się każdą bombką, świeczką… Może to dzisiaj bardzo wielu młodych ludzi zszokować, ale kiedyś, na choinkach zawieszano świeczki i uważano, aby w wyniku kultywowaniu Wigilii, nie stanął w ogniu cały dom. Niemcom prezenty Dzieciątko Jezus, przy pomocy sieci pośredników, nazywanych potocznie rodzinom. Prezentów nie rozkłada się pod choinką, ale na świątecznym stole.      

                                                                                                                 

 

                                                                                                                                                                                                                           

 

Rosja po swojemu.


Kiedy w Wielkopolsce, na Kaszubach etc. prezenty albo rózgi roznosi Gwiazdor, to w Rosji domostwa odwiedza Dziadek Mróz wraz ze swoją Śnieżynką. Już widzę, jak sobie to wyobrażają mężczyźni. Rosja od zawsze była zacofana, ale czy aby na pewno? Rosyjska Cerkiew cały czas oblicza czas wg, kalendarza juliańskiego, a więc w zależności od oceny, albo ma dwutygodniowe opóźnienie, albo Prawosławni Moskiewscy zaczynają rok od hucznego świętowania. Na Ukrainie prezenty wręczają sobie w noc Sylwestrową.

 

Magia, czy nie magia?


To wszystko, o czym opowiedziałem powyżej, nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia. Magia Świąt przemija wraz z wiekiem. Wraz z postępem zmieniają się tradycje. Palące się świeczki zamieniane są lampkami zasilanymi prądem. W moich czasach ważnym elementem ozdobnym każdej choinki był łańcuch wykonany z kolorowego papieru. Dzisiaj nie ma na to czasu, a odpowiedzialnymi za ten stan rzeczy jesteśmy My, dorośli.

Święta na ekranie


Nie bez wpływu na dzisiejsze postrzeganie Świąt, ma światowe kino. I odrobina polskich produkcji. Kto z moich rówieśników pamięta święta  DSC1537
bez przygód Kevina i samotnej walki z terrorystami, prowadzonej przez dzielnego policjanta na dachu wieżowca Nakatomi Plaza? Do śmietanki świątecznej dołączył zielony stwór, mający tylko jeden cel: ukraść wszystkim prezenty i w ten sposób zniszczyć wszystkie świąteczne przyjemności oraz tradycje. Przyznam, że szokują mnie filmy publikowane przez rodziców, na których uwieczniają odwiedziny tej postaci i łzy swoich przerażonych dzieci. Światowe kino zapomniało o tym, że Święta same w sobie potrafią być kinem najwyższej jakości. Odświeżam co roku inne filmy, takie jak „Śnięty Mikołaj”. Nasza polska kinematografia produkuje co roku kolejne Listy, aby z każdą kolejną częścią tylko zagmatwać wątki, z których już nic nie wynika.

Tradycja, nie taka święta


Wszyscy wspominamy kuchnie naszej babci, z której dochodziły zapachy smażonego karpia, ryby po grecku, gotowanych bigosów, galartu, kręconych kiełbas, wędzonych szynek i schabów, serników, placków z galaretą, makowców… Czego to nasze babcie nie nagotowały. Dzisiaj nie do pomyślenia…

Chociaż tęsknimy za czasami, w których owa Magia była prawdziwie Magiczną, sami ją w sobie zabijamy, zrzucając wszystko na brak czasu, brak sił, brak braku. A przecież wystarczy uwierzyć. Prawdziwa wiara ponoć góry przenosi.

A czy Ty, wierzysz w Świętego Mikołaja?
I tego życzę wszystkim z okazji najbliższych Świąt, bo ponoć człowiek przestaje żyć, kiedy przestaje marzyć.

Swoimi Słowami.

Swoimi Słowami

Swoimi Słowami
Każdego dnia pokazuję i piszę swoje życie od nowa
Swoimi Słowami
Swoimi Słowami

 

w Swoimi Słowami o tradycjach i religiach
Odsłon: 203

Komentarze

1
Aleksandra
4 months ago
Mikołaj istnieje :) u mnie w rodzinie nadal przynosi upominki do wypastowanych butów i prezenty pod choinkę. Nie trwa magia świąt mimo braku czasu i poluzowanych więzów rodzinnych.
Like Like Cytować

Dodaj komentarz

Wyślij

PANO 20220507 133045